Zostali przy swoim

Wojciech W. Wacławek
Marian Kozieł i Michał Domagała dyskutują o decyzji nadzoru budowlanego.  Fot: Wojciech W. Wacławek
Marian Kozieł i Michał Domagała dyskutują o decyzji nadzoru budowlanego. Fot: Wojciech W. Wacławek
Udostępnij:
Kilkadziesięciu mieszkańców Psar pojawiło się we wtorek na spotkaniu poświęconym przyszłości przedszkola w ich miejscowości. Był wójt Marian Kozieł oraz spora grupa radnych.

Kilkadziesięciu mieszkańców Psar pojawiło się we wtorek na spotkaniu poświęconym przyszłości przedszkola w ich miejscowości. Był wójt Marian Kozieł oraz spora grupa radnych.


Bez rozstrzygnięć

Półtoragodzinna dyskusja nie przyniosła przełomu w trwającym od lutego sporze. Nadal nie wiadomo czy, kiedy i za co będzie remontowana dotychczasowa siedziba przedszkola lub budowana nowa.
Decyzje odroczono do najbliższej sesji Rady Gminy. Tymczasem powoli zbliża się połowa wakacji, podczas których można bez problemów prowadzić prace budowlane.

Przypomnijmy, że w lutym radni nie zgodzili się na likwidację przedszkola w Psarach (jednego z trzech w gminie) i utworzenia zespołu przedszkolno-szkolnego w gródkowskiej podstawówce.

2 lipca powiatowy inspektor nadzoru budowlanego zamknął jednak dotychczasową siedzibę przedszkola w zaadaptowanym domu mieszkalnym. Tym samym Psary mają przedszkole jako instytucję, ale nie mają placówki oświatowej.
— Uprzedzałem radnych, że blokując decyzję o powstaniu zespołu w Gródkowie pozbawią mieszkańców dostępu do przedszkola — mówi Marian Kozieł, wójt Psar.

— Przecież nie zgodziliśmy się na likwidację przedszkola. Wójt ma obowiązek znaleźć miejsce dla dzieci — twierdzi tymczasem radna Stanisława Siebielak.
Dwa tygodnie temu podczas nadzwyczajnej sesji radni podjęli uchwałę o budowie nowego przedszkola, ale przeznaczyli na razie tylko 5,5 tys. zł na opracowanie jego koncepcji.


Kosztowna inwestycja

— Jeśli będziemy mieli kosztorys, to radni na pewno znajdą pieniądze na tę inwestycję — mówiła Teresa Sadłoń, przewodnicząca Rady Gminy w Psarach.
Marian Kozieł koszt budowy nowego przedszkola szacuje na 1,5 mln zł. Tymczasem cały budżet Psar to 12 mln zł, z których prawie 6 mln zł pochłania oświata, a ponad 1 mln zł składka na KZK GOP.

— Trzeba było wystąpić o warunkowe dopuszczenie przedszkola do użytku i w ciągu roku czy dwóch dokonać niezbędnej przebudowy — mówił radny Adam Flak.
Rodzice dzieci, które straciły miejsce w przedszkolu nie kryli swojego rozgoryczenia.
— Moja córka chodziła do przedszkola jako czterolatka, a nie będzie mogła jako pięciolatka. Ma zostać ukarana za to, że ja jestem bezrobotna? — pytała Barbara Trzewiczek. — Ja przecież chcę pracować.

Powołane przez nich stowarzyszenie wystąpiło już z wnioskiem do nadzoru budowlanego o cofnięcie decyzji oraz ze skargą na wójta do wojewody.
— Istniejemy dziesięć dni, a już chyba wyczerpaliśmy wszelkie możliwości działania — mówi Aneta Hyla, szefowa stowarzyszenia obrońców przedszkola.
— Wójt i radni bawią się w odbijanie piłeczki, a tu chodzi o nasze dzieci — dodaje Michał Domagała. — Rodzice chętnie pomogą w remoncie, ale ktoś musi podjąć decyzję o jego rozpoczęciu.

Być może zapadnie ona na planowanej na następny czwartek (29 lipca) kolejnej nadzwyczajnej sesji Rady Gminy.
Wójt na opracowanie koncepcji budowy nowego przedszkola ma czas do końca miesiąca.

Senior w sieci - Internet nie tylko dla młodych KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie