Zodiak w języku jidysz

Magdalena Nowacka
Kupując ten kalendarz, pomożesz uratować synagogę.
Kupując ten kalendarz, pomożesz uratować synagogę. Fot. reprodukcja
Najbardziej charakterystyczne symbole na ścianach domu modlitwy "Mizrachi" w Będzinie to... znaki zodiaku. To właśnie one zachowały się w najlepszym stanie. O żydowskim kalendarzu na 2010 rok pisze Magdalena Nowacka

Stowarzyszenie "Nasz Będzin" wydało kalendarz, zilustrowany horoskopem sfotografowanym w "Mizrachi". Pieniądze przekazane przez nabywców kalendarza zostaną przeznaczone na ratowanie będzińskiej synagogi.

- Tym kalendarzem zwracamy uwagę na to, iż w Będzinie zabytkami nie są tylko zamek, pałac, ale również dom modlitwy "Mizrachi", który jest w gronie ośmiu domów modlitwy na terenie Polski, z zachowaną polichromią pełnego horoskopu (z wyłączeniem Strzelca) - mówi Adam Szydłowski ze stowarzyszenia "Nasz Będzin". Dodaje też, że pokazane znaki są bez retuszu, tak, aby zwrócić uwagę na ich stan.

Tradycyjnie z początkiem nowego roku kupujemy kalendarze. 1 stycznia nie jest jednak dla Żydów dniem szczególnym, podobnie jak poprzedzający go sylwester.

- Nie ma żadnego zwyczaju świętowania tych dni i co bardziej ortodoksyjni Żydzi tego się trzymają. Nie ma jednak także oficjalnego zakazu uczestniczenia w zabawach z tej okazji. Wszystko zależy od danego miejsca, w którym jesteśmy, a także kultury, w której zostaliśmy wychowani. Ja na przykład mam zamiar radośnie spędzić ten dzień - mówi Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach. Nie oznacza to jednak, że Żydzi nie mają dnia, który symbolicznie traktują jako rozpoczęcie nowego roku.

- To święto jest świętem ruchomym, zgodnie z kalendarzem żydowskim i przypada we wrześniu lub październiku - tłumaczy Włodzimierz Kac. Dodaje jednak, że ma ono inny, trochę poważniejszy charakter. Nowy Rok po żydowsku to Rosz Ha-Szana i upamiętnia między innymi stworzenie świata. Symbolicznym owocem spożywanym tego dnia jest granat - symbol obfitości. Jest to owoc sezonowy, który pojawia się właśnie w okresie nowego roku żydowskiego. Podobno zawiera on 613 nasion, czyli tyle, ile jest przykazań w Torze. Kalendarz żydowski jest kalendarzem księżycowym, podobnie jak kalendarze starogrecki, babiloński, rzymski czy muzułmański.Kalendarz żydowski liczy 354 dni i 12 miesięcy, a tygodnie mają po 7 dni. W celu wyrównania czasu w stosunku do roku słonecznego co trzy lata dodaje się trzynasty miesiąc przestępny powodujący, że poszczególne miesiące przypadają o tej samej porze roku. Miesiące rozpoczynają się od nowiu księżycowego (Rosz Chodesz). Pełny cykl kalendarza hebrajskiego zamyka się w okresie 19 lat. Rok księżycowy ma 354 dni i podzielony był na 12 miesięcy po 29 lub 31 dni. Święto nowego roku (Rosz Ha-Szana) przypada na okolice równonocy jesiennej.

Obchody nowego roku żydowskiego trwają dwa dni. Rozpoczynają się dźwiękiem rogu zwanego szofar. Jest on symbolem władzy Boga nad światem i przypomina o oddaniu Abrahama, który nie zawahał się oddać Bogu w ofierze własnego syna. Dźwięk rogu ma także wezwać do nawrócenia i przypomnieć o przykazaniach. Podczas święta nie wolno wykonywać codziennych prac (poza przygotowaniem posiłków), ale synagogę odwiedzają nawet niepraktykujący Żydzi.

- Święto ma charakter bardziej kontemplacyjny, jest dniem pojednania, rozważania nad losami człowieka, podsumowania swoich uczynków. Nie jest smutne, ale jest poważne - wyjaśnia Włodzimierz Kac.

Według starych, żydowskich tradycji, należy w tym czasie zadbać o odświętny wygląd. Założenie nowej sukienki czy garnituru ma bowiem pozytywnie wpłynąć na nasz los w najbliższych miesiącach. Je się wtedy faszerowanego karpia, zupę owocową, pieczeń cielęcą, kompot, co przypomina niektóre zwyczaje kulinarne chrześcijańskiej wigilii.

Podczas Rosz Ha-Szana Żydzi jedzą również plasterki jabłek maczanych w miodzie i daktyle, co ma oznaczać słodki i szczęśliwy rok. Z pojęciem nowego roku związany jest oczywiście także tradycyjny kalendarz, w którym dwunastu miesiącom patronują znaki zodiaku. Okazuje się, że chociaż w kulturze żydowskiej symbolika jest związana ściśle ze scenami biblijnymi, to i tego typu symbole możemy znaleźć. To właśnie takie znaki zodiaku znajdziemy na ścianach domu modlitwy "Mizrachi" w Będzinie.

- Wiem , że w budżecie gminy zaplanowano 70 tysięcy złotych na pierwsze prace konserwatorskie. Gmina stara się też o przejęcie całej nieruchomości , co mam nadzieję pozwoli w końcu na rozpoczęcie prac zabezpieczających - mówi Szydłowski.

Znaki zodiaku w wystroju malarskim to jeden z wielu motywów malarskich, które pojawiają się w synagogach. Malowano je praktycznie od starożytności do czasów współczesnych. W Polsce popularne stały się w XVII wieku, na początku w bożnicach drewnianych, potem również w murowanych. Najstarsze zachowane w naszym kraju można znaleźć w Inowłodzu i pochodzą prawdopodobnie z drugiej połowy XIX wieku.

- Znaki zodiaku, zgodnie z kolejnością miesięcy, umieszczane były przeważnie na sklepieniach, na ścianach tuż pod sufitem lub na belkowaniu galerii dla kobiet, w postaci fryzu - mówi Adam Szydłowski. Każdy znak był podpisany nazwą żydowskiego miesiąca. W większości znaków to, co przedstawiano, było zgodne z nazwą konstelacji. W czterech przypadkach: Bliźniąt, Panny, Strzelca oraz Wodnika, stosowano wyjątki, ponieważ judaizm zabrania przedstawiania ludzkiej postaci. Tak wykształciły się symbole zastępcze.

- Zamiast Strzelca był np. łuk czy kusza, a w przypadku Panny był bukiet kwiatów. Czasem pojawia się też trzymająca te symbole dłoń. Jeśli chciano przedstawić znak Bliźniąt, malowano np. parę ptaków. Natomiast symbolem Wodnika była łódka, albo lejąca się woda - mówi Szydłowski. Są jednak wyjątki. Ludzkie postacie w znakach zodiaku spotkać można w synagodze w Sandomierzu, ale także w krakowskiej synagodze "Kupa".

Tam przedstawiony Wodnik to mężczyzna wylewający wodę z wiadra, a Panna to dziewczyna ze snopem zboża. Jak wyglądają te w będzińskiej synagodze, można się przekonać, wybierając wyjątkowy kalendarz. Można go otrzymać m.in. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Będzinie. Pieniądze ze sprzedaży kalendarza zostaną przekazane na ratowanie zabytku.

Będzińska synagoga Mizrachi znajduje się w podwórzu przy ulicy Potockiego 3. Została założona najprawdopodobniej pod koniec XIX wieku z inicjatywy i funduszy kupca Jakuba Chila Winera. Od czasów zakończenia wojny główna sala modlitewna została podzielona ścianką na dwa odrębne pomieszczenia, w których znajdował się skład węgla oraz rupieciarnia. Przez wiele lat synagoga pozostawała zapomniana. Pierwsze przesłanki o niej pojawiły się w 2003 roku, dzięki dawnym, żydowskim mieszkańcom Będzina. Istnienie domu modlitwy miało potwierdzać miejsce po mezuzie na framudze drzwi. Pierwszy raz synagogę otwarto w lipcu 2004. Była udostępniana zwiedzającym okazjonalnie. Zamknięta w 2007 roku ze względu na coraz większe zniszczenia.

Kłopoty z pochówkami. Brakuje nam na nie pieniędzy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie