Zagłębiowska "droga śmierci" straci swoje niechlubne miano? Odkąd S1 jest dwupasmówką, nie było tam żadnego wypadku

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Drugą jezdnię na ekspresowej S1 między Podwarpiem a węzłem Pyrzowice oddano 17 maja 2021 roku

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Drugą jezdnię na ekspresowej S1 między Podwarpiem a węzłem Pyrzowice oddano 17 maja 2021 roku Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE GDDKIA
Od 17 maja, kiedy to zagłębiowska „droga śmierci” czyli ekspresowa S1, zyskała drugą jezdnię skończyły się tragiczne wypadki, których w ciągu ostatnich 10 lat było co najmniej kilkanaście. Na razie wydaje się, że dwupasmówka zdaje w tym miejscu egzamin, a policjanci odnotowują tu tylko niegroźne kolizje.

Ekspresowa "droga śmierci"

Od kilkunastu lat do niespełna 10-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S1 przylgnęło niechlubne miano „drogi śmierci”. Była to jedna z najbardziej kolizyjnych dróg ekspresowych w Polsce. Co roku dochodziło tam do co najmniej kilku wypadków śmiertelnych. Zginęło tam od początku jej istnienia ponad 30 osób.
Ostatni wypadek, wydarzył się w tym roku. Był jednym z najbardziej tragicznych. W kwietniu 2021 roku, na skutek zderzenia pięciu aut zginęła matka z trzymiesięcznym dzieckiem. Wraz z mężem i jeszcze jednym dzieckiem wracali z wakacji. Pięć innych osób zostało rannych.

Kierowcy byli tu zdezorientowani, dwa pasy zwężały się nagle do jednego

Ten wypadek wstrząsnął całym regionem. Na szczęście niespełna miesiąc później do użytku oddano druga jezdnię drogi ekspresowej S1. Bo też wcześniej S1, była tu tak naprawdę drogą ekspresową jedynie z nazwy. Dwupasmówka, którą mieszkańcy aglomeracji chętnie wybierali, by dojechać do lotniska w Pyrzowicach, tuż za węzłem Podwarpie zwężała się nagle do jednej jezdni. Kierowcy mieli tu do dyspozycji tylko jeden pas ruchu w każdym kierunku. To było częstym powodem ich dezorientacji. Droga była doskonale oznakowana. Na całym odcinku była podwójna linia ciągła i zakaz wyprzedzania. A jednak dochodziło tam wciąż do tragedii.

- Kierowcy myśleli, że wciąż mają do dyspozycji dwa pasy i na przykład zaczynali wyprzedzanie. Gdy inny pojazd jechał z przeciwka, dochodziło do tragicznych zdarzeń – mówi starszy sierżant Marcin Szopa, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

To właśnie policjanci, strażacy i ratownicy pogotowia byli zwykle świadkami akcji ratowniczych w tym miejscu. Niestety, część z nich kończyła się śmiercią kierowców lub pasażerów.

Tragiczne wypadki pochłonęły wiele istnień

  • W grudniu 2020 roku, jadąca nissanem 47-letnia kobieta zjechała na przeciwległy pas i czołowo zderzyła się z tirem. Kobieta zginęła na miejscu.
  • W październiku 2020 roku w pobliżu węzła Pyrzowice na S1 zginęły aż trzy osoby. Kierowca opla corsy stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadącą z naprzeciwka skodę superb. Zginął kierowca i pasażer opla oraz pasażerka skody.
  • Cztery lata wcześniej, 12 listopada 2016 roku Kierowca toyoty avensis jechał od strony Pyrzowic i zaczął nieprawidłowo wyprzedzać busa, który wiózł pasażerów wracających z lotniska. 49-letni kierowca doprowadził do czołowego zderzenia z oplem astrą, jadącym prawidłowo z naprzeciwka. W wypadku zginęły trzy osoby - 22-letnia kobieta i 26-letni mężczyzna z Dąbrowy Górniczej, którzy podróżowali oplem oraz 49-letni obywatel Niemiec, kierowca toyoty.

Ogromne tiry często brały udział w tragicznych zdarzeniach, bo też są na tej drodze stałymi bywalcami. Wożą towary zarówno do magazynów cargo na lotnisku jak i wykorzystują S1, by dotrzeć do autostrady A1 i jechać dalej na południe.

Nie przeocz

Od połowy maja S1 jest tu już dwupasmówką

W połowie maja, zarówno kierowcy jak i służby ratunkowe odetchnęły.
W statystykach z ostatnich sześciu miesięcy znalazło się tu „tylko” 11 niegroźnych kolizji. Nie było ofiar ani wypadków. Ratownicy nie chcą zapeszać, ale też bez ogródek mówią, że to efekt bezpieczniejszej drogi. A taka stała się S1 po dobudowaniu drugiej jezdni.

- Kierowcy mają teraz do dyspozycji po dwa pasy ruchu i oba kierunki są oddzielone od siebie barierami. Ryzyko przejechania na przeciwny pas praktycznie zniknęło, nie da się także zawracać na tej drodze, co także było przyczyną kilku tragicznych zdarzeń – dodaje Marcin Szopa.

Musisz to wiedzieć

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie