Zabrakło ośmiu dziesiątych punkta

Magdalena Nowacka
Marzeniem Karoliny Ryczek jest własny  kordeon. Na razie gra na szkolnym.
Marzeniem Karoliny Ryczek jest własny kordeon. Na razie gra na szkolnym.
Jak na młodziutką artystkę ma bardzo poważny wyraz twarzy. Pełen skupienia i koncentracji. Jest zdyscyplinowana i pracowita. Karolina Ryczek jest uczennicą VI klasy Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. F.

Jak na młodziutką artystkę ma bardzo poważny wyraz twarzy. Pełen skupienia i koncentracji. Jest zdyscyplinowana i pracowita. Karolina Ryczek jest uczennicą VI klasy Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. F. Chopina w Będzinie. Gra na fortepianie i saksofonie, ale jej ulubionym instrumentem jest akordeon guzikowy.

— Jednym z największych atutów Karoliny, oprócz oczywiście talentu i pracowitości, jest psychiczna wytrzymałość. Potrafi opanować tremę bez większego problemu. Wielokrotnie byłem świadkiem, kiedy dzieci były rewelacyjne na próbach, a podczas występów grały o wiele gorzej. Karolinie, jeśli ma tylko dobrze opanowany utwór, to się nie zdarza — mówi dumny ze swojej uczennicy Krzysztof Ziętek.
Potwierdza to także Grażyna Wikarek—Meus, dyrektor PSM, dodając, że Karolina jest jedną z najzdolniejszych uczennic.

Największy dotychczasowy sukces Karoliny to drugie miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Akordeonowej w Przemyślu. To bardzo prestiżowy festiwal, a zabraklo jej do zwycięstwa tylko 0,8 punkta. Biorą w nim udział także muzycy z Ukrainy, Białorusi, Czech i Słowacji.

— Na początku akordeon wcale mi się nie podobał. W naszej rodzinie gra na nim wujek. Jednak mama zapisała mnie do szkoły muzycznej właśnie na akordeon. Zaczął mi się podobać dopiero po prawie roku ćwiczeń. Teraz już sobie nie wyobrażam, że mogłabym nie grać. Uczę się też gry na dodatkowych instrumentach. Sama wybrałam saksofon. Pomaga mi na... nudę — mówi przekornie Karolina.

Karolina gra codziennie po 2–3 godziny, nie wyłączając weekendów. Nie narzeka na nadmiar czasu.

— Wszystko zależy od organizacji. Nie mam problemów z czasem na czytanie książek, spacery z psem czy malowanie, które też bardzo lubię. Nie czuję się szczególnie przeciążona — zaprzecza Karolina.
Muzyka nie kradnie jej dzieciństwa. W przyszłości chciałaby zostać nauczycielem — oczywiście w będzińskiej szkole muzycznej.

Krzysztof Ziętek mówi, że recepta na sukcesy to talent, pracowitość i świadome przekonanie, do czego się dąży, oraz oparcie w rodzicach i profesorach. Ale dopisałby jeszcze coś...

— Bardzo ważny jest dobrej klasy instrument, a z tym jest niełatwo — mówi.

Ostatnio jednak szkoła wzbogaciła się o dwa nowe akordeony guzikowe, młodzieżowy i dziecięcy. Cena jednego to 16 tysięcy złotych, a drugiego ok. 24 tysięcy.

- To niestety bardzo drogie instrumenty. Rodziców Karoliny na pewno czeka spory wydatek, bo dziewczynka ma zamiar kontynuować naukę w liceum muzycznym w Katowicach. Nam udał się zakup dzięki pieniądzom z Funduszu Rodziców — dodaje dyrektor szkoły.

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie