Z daleka od multipleksów

(ap)
Od lewej Mateusz Zaczyński, Wojciech Ciesielkiewicz i Mariusz Słowik dzielą się wrażeniami z filmu „Między słowami”.
Od lewej Mateusz Zaczyński, Wojciech Ciesielkiewicz i Mariusz Słowik dzielą się wrażeniami z filmu „Między słowami”.
Udostępnij:
Projekcje kultowych filmów, dyskusje na ich temat i wykłady znawców kinematografii światowej - to tylko niewielka część tego, co proponują założyciele Będzińskiego Klubu Filmowego.

Projekcje kultowych filmów, dyskusje na ich temat i wykłady znawców kinematografii światowej - to tylko niewielka część tego, co proponują założyciele Będzińskiego Klubu Filmowego.

Pomysł na utworzenie BKF zrodził się nieco ponad rok temu. Kilku młodych ludzi, przede wszystkim studentów kierunków filmowych, dążyło do zorganizowania kina studyjnego. Odmiennego od multipleksów i kultury masowej. Pomoc uzyskali w będzińskim Ośrodku Kultury.

- Wielu moich znajomych chciało coś zrobić w tym kierunku, ale nie wiedzieli, jak się za to zabrać. Teraz wreszcie udało nam się stworzyć klub, do którego zapraszamy wszystkich kochających dobre kino - opowiada Mariusz Słowik.

- Naszym członkiem może zostać każdy. Opłata będzie wynosiła maksymalnie 10 złotych. miesięcznie. Legitymacja uprawnia do bezpłatnych seansów w ramach klubowych, zniżki w kinie "Nowość" i w firmie Foto Borkowscy. Można również otrzymać karnet na 10 godzin bezpłatnego korzystania z kawiarenki internetowej Cybergrota - zachęca Słowik.

Autorzy pomysłu mają nadzieję na duże zainteresowanie. Dla klubowiczów, w Ośrodku Kultury, organizowane będą również warsztaty filmowe. Podczas tych zajęć będzie można zapoznać się z historią filmu od braci Lumiere i widowisk G. Meliesa, aż po produkcje współczesne.

Repertuar powinien zadowolić nawet najbardziej wybrednych widzów. Organizatorzy chcą przybliżyć twórczość takich klasyków kina jak Jim Jarmusch, Federico Fellini czy Akiro Kurosawa. Będzie można również zapoznać się z radzieckim realizmem filmowym okresu międzywojennego czy czarnym filmem gangsterskim lat czterdziestych

W piątek odbył się pierwszy pokaz w ramach klubu. Wyświetlono obraz Sofii Coppoli pt. "Między słowami". Seans zgromadził pełną widownię. Podobne projekcje mają być organizowane przynajmniej raz na trzy miesiące.

- To bardzo dobry pomysł na ożywienie i rozwój naszego kina. Dowiedzieliśmy się o nim z Internetu i postanowiliśmy zobaczyć jak to wygląda. Szkoda, że tak rzadko planowane są seanse, ale może z czasem będzie ich więcej - mówią Paulina Łubiarz i Andrzej Janiszewski, którzy przyszli do kina "Nowość".

Każdemu pokazowi towarzyszyć będzie wykład. Tym razem poprowadził go dr Piotr Zawojski z Zakładu Filmoznawstwa i Wiedzy o Mediach Uniwersytetu Śląskiego. Zawojski opowiadał o przygotowaniach do kręcenia filmu, problemach jakie towarzyszyły produkcji. Przybliżył ciekawostki na temat dzieła, jego bohaterów i odtwórców głównych ról. Sam był zachwycony projektem.

- To fantastyczna inicjatywa. Żywot małych kin jest bardzo ciężki, a taka koncepcja to doskonały pomysł na ożywienie ich. Według mnie są one bardzo potrzebne bo zapełnią lukę, którą zostawiają wielkie multipleksy, nie wyświetlając na przykład filmów offowych. No i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tak dużym odzewem z jakim spotkała się ta idea - mówi Piotr Zamojski.

Jeżeli Będziński Klub Filmowych zyska wielu fanów to Ośrodek Kultury ma w planach zorganizowanie "Klubu małego kinomana" dla dzieci do 10 roku życia.

Łozińska i Melcer o rolach w filmie pt. "Lokatorka"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie