Targowisko w Będzinie pełne klientów. Maseczki na brodzie to tutaj rzadkość. Zobaczcie ZDJĘCIA

Stefan Kowlaski

Wideo

Wybraliśmy się na targowisko w Będzinie, aby sprawdzić, czy klienci przestrzegają obostrzeń związanych z COVID-19. Trzeba przyznać, że maseczki na brodzie to tutaj rzadkość. Większość osób zakrywa usta i nos, choć o utrzymanie dystansu bywa trudno.

Targowisko w Będzinie. Klienci przestrzegają obostrzeń?

Targowisko miejskie w Będzinie znajduje się przy ul. Gzichowskiej. Działa w środy oraz soboty od godz. 6.00 do 13.00. Na powierzchni 40 tys. metrów kwadratowych mieści się około 1500 punktów sprzedażowych.

W czasie lockdownów związanych z pandemią COVID-19 obiekt był tymczasowo zamknięty. W tym czasie opracowano zasady, wedle których można bezpiecznie prowadzić w tym miejscu handel.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

- Personel handlowy stoisk ma prawo odmówić obsługi klienta, który łamie obostrzenia związane z pandemią COVID-19. Niezależnie od tego, za łamanie obostrzeń, jak np. brak zasłoniętych ust i nosa, także w każdym innym miejscu publicznym, grozi mandat, albo grzywna do 30 tys. złotych - przestrzega zarząd targowiska.

Na stronie internetowej możemy przeczytać o bezwzględnym nakazie zasłaniania ust oraz nosa, a także utrzymywania bezpiecznego dystansu społecznego - półtora metra.

Jak przestrzeganie rygorów sanitarnych wygląda w rzeczywistości?

W sobotę, 6 marca, odwiedziliśmy targowisko w Będzinie. Zaobserwowaliśmy, że zdecydowana większość klientów, zwłaszcza tych, którzy przekroczyli już 60 rok życia i znajdują się w grupie ryzyka, nosiła obowiązkowe od ubiegłego tygodnia maseczki. Zdarzyły się jednak osoby, które mimo wszystko zakładały je na brodę lub nie miały w ogóle.

Gorzej było z zachowaniem odpowiedniego dystansu, co przy dużej liczbie klientów było momentami niemalże niemożliwe.

Tego dnia Ministerstwo zdrowia poinformowało o 53 nowych zakażeniach koronawirusem w powiecie będzińskim. Z powodu COVID-19 w okolicy zmarły dwie osoby. W kwarantannie pozostaje 1104 mieszkańców.

Maseczki obowiązkowe. Koniec z przyłbicami

Przypomnijmy, że od soboty, 27 lutego, za rekomendacją rady medycznej przy rządzie Prawa i Sprawiedliwości, obowiązkowe jest noszenie maseczek w przestrzeni publicznej.

Nie można już zakrywać ust i nosa chustami, szalami czy kominami. Zabronione są także przyłbice, które można zakładać tylko pod warunkiem, że pod spodem będzie dodatkowa maseczka.

Czy trzeba nosić specjalistyczne maseczki chirurgiczne? Nie. Co prawda są one rekomendowane przez Ministerstwo Zdrowia, ale nie jest to obowiązek.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie