"Straż pożarna czy wy jesteście normalni?" Internautka oburzona nocnym wyjazdem strażaków, którzy interweniowali na stacji w Sławkowie

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Internautka była oburzona nocnym wyjazdem na akcję strażaków.
Internautka była oburzona nocnym wyjazdem na akcję strażaków. arc.
"Straż pożarna czy wy jesteście normalni?" W takich słowach, w internetowym wpisie odniosła się do nocnej akcji strażaków kobieta. Internautka zarzuciła straży pożarnej, że jadąc na interwencję do Sławkowa użyła sygnałów dźwiękowych pomimo późnej nocy. Strażacy tłumaczą, że dochowali procedur.

"Straż pożarna czy wy jesteście normalni?" Internautka oburzona nocnym wyjazdem strażaków, którzy interweniowali na stacji w Sławkowie

Do groźnego zdarzenia na stacji paliw przy ulicy Strzemieszyckiej przy DK 94 w Sławkowie zostały zadysponowane w czwartek, 29 lipca, około 1 w nocy służby. Na rozdzielnik gazu najechał tam samochód ciężarowy. Jak udało się ustalić policjantom, ciężarówka stoczyła się w kierunku stacji, w czasie odpoczynku kierowcy.

- Z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał z miejsca parkingowego, przetoczył się przez cztery pasy ruchu drogi DK94, wjechał na teren stacji Orlen i najechał na rozdzielnik gazu. Doszło do jego rozszczelnienia. Konieczna była ewakuacja blisko 50 osób. Były to osoby przebywające na stacji paliw, ale i w samochodach na parkingu - wyjaśnia st. sierż Marcin Szopa, rzecznik KPP w Będzinie.

Na miejsce wezwano biegłego sądowego. Zawiadomiono także straż pożarną. I to do jej interwencji w mocnych słowach odniosła się w sieci internautka.

- Straż pożarna, czy wy jesteście normalni? 1:37 w nocy, a wy na sygnale? Jadąc 30km/h? Budzicie małe dzieci, nie mówiąc o dorosłych. Pusta droga, nie wystarczą sygnały świetlne? - bulwersowała się na jednym z portali społecznościowych kobieta. - Skoro sobie takie jaja robicie, ja zrobię większe! Zgłaszam to na policję! - dodała wzburzona.

Tymczasem, jak wyjaśnia st. kpt. Szymon Gwóźdź, zastępca komendanta KM PSP w Będzinie, jadący do akcji strażacy po prostu trzymali się wytycznych. - Żeby pojazd był uprzywilejowany, musi mieć włączony sygnały świetlne i dźwiękowe - tłumaczy st. kpt. Gwóźdź, który dodaje, że takie zasady dotyczą wszystkich samochodów uprzywilejowanych niezależnie od pory wyjazdu na akcję.

Strażak zwraca także uwagę, że strażacy otrzymując zgłoszenie nie mają dokładnych informacji i nie do końca wiedzą, co zastaną na miejscu. - Zdarzało się już, że jechaliśmy do pozornie błahego zgłoszenia, które okazywało się być o wiele poważniejszym - zdradza st. kpt. Gwóźdź.

Zaznacza, że interwencja w Sławkowie była jedną z tych poważniejszych. - Początkowo trudno było opanować wyciek gazu, a strefa zagrożenia wynosiła w granicach czterystu metrów - dodaje st. kpt. Szymon Gwóźdź, zastępca komendanta będzińskiej KM PSP. W akcji ratowniczej na sławkowskiej stacji brało udział aż szesnaście zastępów straży pożarnej, ponad pięćdziesięciu strażaków.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie