Puste ulice w Będzinie. Koronawirus od roku jest z nami, a końca nie widać

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Puste ulice Będzina i Dąbrowy Górniczej. Rok temu koronawirus zaczął zmieniać nasze życie Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Puste ulice Będzina i Dąbrowy Górniczej. Rok temu koronawirus zaczął zmieniać nasze życie Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE PAS/UMDG/M.Wesołowski
Dziś (4 marca) mija dokładnie rok od zdiagnozowania pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce. To był moment przełomowy, który zaważył na całym naszym życiu. Po chwili zapadły pierwsze decyzje o obostrzeniach, wyludniły się ulice, zamknięte zostały galerie handlowe, nie mogliśmy wejść na cmentarze. Dziś przypominamy, jak wówczas wyglądał Będzin i sąsiednia Dąbrowa Górnicza.

Pierwszym pacjentem, u którego potwierdzony został koronawirus, był Mieczysław Opałka z Cybinki. Trafił na dwa tygodnie do szpitala w Zielonej Górze. W kolejnych dniach i tygodniach liczba potwierdzonych przypadków Covid-19 lawinowo rosła. Zapełniały się szpitalne oddziały, bez przerwy kursowały zespoły ratownictwa medycznego. Jednocześnie coraz bardziej realne stawało się wprowadzenie całkowitego lockdownu. I tak się stało. Opustoszały będzińskie ulice, do sklepów chodziliśmy zazwyczaj tylko po artykuły pierwszej potrzeby.

No i odwiedzaliśmy hurtowo markety budowlane, czekając często aż skończą się godziny dla seniorów, bo właśnie czas blokady kraju wielu z nas wykorzystywało na przeprowadzenie domowych remontów. W końcu było aż tak źle, że zamknięte zostały także sklepy z płytkami, meblami oraz armaturą łazienkową. Nie da się jednak ukryć, że największe, dość przygnębiające wrażenie robiły puste ulice, place w naszych miastach. Zobaczcie w naszej galerii, jak wówczas wyglądała Dąbrowa Górnicza.

Niestety, minął rok, a my dalej żyjemy w zamknięciu. Nigdzie nie można ruszyć się bez maseczki. Nie możemy wybrać się do naszej ulubionej pizzerii, dzieci nie chodzą do szkoły, studenci siedzą przy laptopach zamiast na zajęciach. Nie ma imprez sportowych, kulturalnych, a liczba przypadków Covid - 19 sięga znów ponad 15 tysięcy w Polsce. Dokąd to wszystko zmierza? Trochę strach pomyśleć. Poddawać się jednak nie możemy, trzeba wierzyć, że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie".

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie