Potykają się co krok

Magdalena Nowacka
Natalia Lutkowska wraz z mamą Marią ulicę Kościuszki przemierzały ostrożnie. olgierd gÓrny
Natalia Lutkowska wraz z mamą Marią ulicę Kościuszki przemierzały ostrożnie. olgierd gÓrny
Ulica Kościuszki. To tutaj niedawno, około dwóch miesięcy temu, położono chodnik. Wcześniej płyta chodnikowa była w takim stanie, że wołało to o pomstę do nieba.

Ulica Kościuszki. To tutaj niedawno, około dwóch miesięcy temu, położono chodnik. Wcześniej płyta chodnikowa była w takim stanie, że wołało to o pomstę do nieba.
Mimo nowego chodnika, przejście tą drogą nie jest ani proste, ani bezpieczne.


Co za gospodarność

Pani Danuta przechodzi tą drogą codziennie do pracy. I załamuje ręce.

— Chodnik na długości od numeru 98 do 100 cały jest usiany czymś, co ja nazywam „kopcami kreta”. Wcześniej rosły tu drzewa. Kiedy je wycięto, nie zwrócono uwagi na pozostawione korzenie. Chodnik zalano asfaltem, położono kostkę, zaledwie może dwa miesiące temu. Tymczasem już teraz widać, co się z nim stało — mówi pani Danuta.

I rzeczywiście. Wybrzuszenia od rozrastających się pod chodnikiem korzeni sprawiają, że trudno przejść tędy, nie potykając się.

— Nie wyobrażam sobie, jak może tędy przejechać inwalida na wózku. Podobnie w przypadku matki z wózkiem dziecięcym. Jak mają jeździć? Na pewnym odcinku „kopce” są tak gęsto usiane, że nie sposób je ominąć. Osoba sprawna jeszcze sobie poradzi, ale inwalida? A matka z wózkiem ryzykuje, że dziecko jej z tego wózka po prostu wypadnie. Jedyne wyjście to przejście ulicą i narażenie się, być może, na potrącenie samochodem.

Maria Lutkowska z córką Natalią właśnie podczas naszej rozmowy idą chodnikiem. W pewnym momencie córka potyka się o wybrzuszenie na chodniku. W ostatniej chwili chwyta równowagę. Obie z mamą przyznają, że chodnik wygląda fatalnie.

— I co na to będzińskie władze miejskie? Nie pomyślały? Powstaje też pytanie, jeżeli trzeba będzie jeszcze raz wykonać ten chodnik, ile pieniędzy na to się wyłoży? Czy tak powinna wyglądać gospodarność? — pyta pani Danuta.
Stanisław Surmik, naczelnik Wydziału Inżynierii i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego przyznaje, że to pierwszy sygnał w tej sprawie.


Sprawdzą to

— Owszem, są tam nowe chodniki. W tym miejscu był ciągnięty gazociąg i wykonawcy postawiliśmy warunek, że musi zatroszczyć się o nowy chodnik. Poprzedni był w naprawdę fatalnym stanie. Za te niedogodności ponosi więc odpowiedzialność wykonawca, w tym przypadku rozdzielnia gazu z Będzina — wyjaśnia naczelnik Surmik.

Obiecuje też sprawdzić stan chodników.

— Jeżeli coś jest nie tak, natychmiast nasze uwagi przekażemy wykonawcy. Na pewno nie zostawimy tego w takim stanie i nie zlekceważymy sygnałów od mieszkańców — mówi.
Ulicę Kościuszki, a raczej jej chodniki, czeka więc w najbliższym czasie wizja lokalna.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie