Płomień w finale, MKS MOS Interpromex piąty

Piotr Sobierajski
Siatkarze z Będzina (w bloku) byli bliscy ogrania faworyzowanej ekipy Płomienia.
Siatkarze z Będzina (w bloku) byli bliscy ogrania faworyzowanej ekipy Płomienia.
Tegoroczny Noworoczny Turniej Piłki Siatkowej o puchar prezydenta Będzina zgromadził na starcie doborową obsadę. To gwarantowało dobre widowiska i emocje. I tak właśnie było.

Tegoroczny Noworoczny Turniej Piłki Siatkowej o puchar prezydenta Będzina zgromadził na starcie doborową obsadę. To gwarantowało dobre widowiska i emocje. I tak właśnie było. W finale gracze ZAK SA Kędzierzyn-Koźle okazali się lepsi od Płomienia Sosnowiec.

Już na początek zawodów w zagłębiowskich derbach zawodnicy Płomienia Sosnowiec zmierzyli się z gospodarzami, MKS MOS Interpromex Będzin. Drugoligowcy zaskoczyli nieco występujących w rezerwowym składzie rywali i zwyciężyli w dwóch pierwszych setach 25:20 i 25:19. Trudni do powstrzymania byli zwłaszcza Damian Miller i Damian Zborowski. Punktowali Grzegorz Nowak i Bartosz Dzierżanowski. W trzeciej partii przy stanie po 18 sosnowiczanie popisali się skutecznym blokiem, potem asa serwisowego zaliczył Geir Eithun, a ostatnią piłkę na 25:21 posłał w parkiet Grzegorz Kosok. Zacięta walka trwała w kolejnej odsłonie, ale kiedy było po 23 najpierw skutecznie zaatakował Krzysztof Niedziela, a piłkę setową wykorzystał Mariusz Kuczko. Tie-break rozpoczął się od prowadzenia Płomienia 6:1, choć MKS MOS zbliżył się jeszcze na 10:11. Ostatecznie skończyło się na 15:11 i 3:2 dla podopiecznych Mirosława Zawieracza, wśród których pierwszy raz po kontuzji pojawił się na parkiecie Jakub Łomacz.

- Rywale pokazali się z dobrej strony, ale my powinniśmy też prezentować się w kolejnych spotkaniach lepiej. Wrócił do składu Jakub Łomacz, który nie może się już doczekać występów i gry o stawkę - podkreślił Mirosław Zawieracz, trener Płomienia.

Byliśmy znów bardzo blisko wygranej, ale zabrakło dobrego wykończenia kilku akcji. W odróżnieniu od naszych przeciwników my mamy ostatnio siatkówki pod dostatkiem, bo wczoraj wieczorem pokonaliśmy 3:1 w rozgrywkach ligowych Hejnał Kęty i praktycznie po dwunastu godzinach znów nasi zawodnicy stanęli na parkiecie - mówił Paweł Sznicer, drugi szkoleniowiec ekipy z Będzina.

Płomień gładko pokonał w drugim meczu Wkręt-met AZS Domex Częstochowa 3:0 i awansował do finału. W drugiej grupie najlepsza okazała się ekipa ZAK S.A. Kędzierzyn Koźle, która ograła po 3:1 Energetyka Jaworzno i Jastrzębski Węgiel.

Finał był ciekawym widowiskiem. Dwa pierwsze sety do 23 i 20 wygrali kędzierzynianie. W trzecim do 17 triumfował Płomień. Czwarte starcie okazało się jednak ostatnim, bo siatkarze ZAK S.A. nie dali sobie odebrać wygranej i zwyciężyli 25:16.

Dla ZAK. S. A to pierwsza wygrana w tym turnieju. Trzecie miejsce zajął Wkręt-met AZS Częstochowa, pokonując Jastrzębski Węgiel 3:0, a piąte MKS MOS Będzin. Gospodarze ograli w decydującym starciu Energetyka Jaworzno 3:2.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie