Plenerowe inspiracje

Agnieszka Zielińska
Przez ostatni tydzień artyści wyszukiwali ciekawe zakątki Będzina.
Przez ostatni tydzień artyści wyszukiwali ciekawe zakątki Będzina.
Skończył się kolejny Plener Malarski dla Artystów Profesjonalnych "Będzińskie pejzaże". Odbywał się już po raz siódmy. Mimo to malarze i graficy z całej Polski co roku odnajdują tu nowe inspiracje.

Skończył się kolejny Plener Malarski dla Artystów Profesjonalnych "Będzińskie pejzaże". Odbywał się już po raz siódmy. Mimo to malarze i graficy z całej Polski co roku odnajdują tu nowe inspiracje. Zgodnie twierdzą, że taka jest specyfika tego miasta.

To już tradycja

Plenery malarskie odbywają się w będzińskim Ośrodku Kultury od 1997 roku. Biorą w nich udział artyści z całej Polski, profesorowie wyższych uczelni, malarze, graficy.

- W tym roku plener ma charakter szczególny. Rozpoczynająca się przebudowa centrum miasta na pewno je upiększy. Z drugiej strony oznacza to, że zniknie wiele istniejących jeszcze będzińskich zakątków. Może nie najpiękniejszych, ale swojskich i charakterystycznych dla Będzina. Artyści ocalą je od zapomnienia - wyjaśnia Sławomir Knapik, dyrektor będzińskiego Ośrodka Kultury, który organizuje "Będzińskie pejzaże".

W tym roku w plenerze uczestniczy 24 twórców z całej Polski. Są to m.in. wykładowcy wyższych uczelni: Jerzy Handermander, Jan Dubiel, Maciej Leon, Włodzimierz Kulej oraz profesjonalni artyści związani z regionem Zagłębia i Śląska.

- Biorę udział w plenerach od lat. Często oprowadzam artystów, którzy są w Będzinie po raz pierwszy. Zawsze zaskakuje mnie to, ile w Będzinie jest miejsc jeszcze nie odkrytych, a wartych uwiecznienia. Osoby, które tu nie mieszkają, mają bardziej świeże spojrzenie i dostrzegają takie szczegóły - stwierdza Aleksander Kowal, będziński artysta.

Ocalić od zapomnienia

Dla Andrzeja Kopki, plastyka miejskiego w Będzinie i grafika, miasto jest nieustannym natchnieniem. To sposób pokazania jego własnych artystycznych światów, pokazania siebie. W czasie pleneru sięgnął po motywy Góry Zamkowej, ale takie które nie były jeszcze prezentowane. Wbrew pozorom jest ich wiele.

- Mieszkam w Będzinie od 1969 roku, wtedy przeprowadziliśmy się tu z rodzicami. Tu chodziłam do szkoły podstawowej, zresztą tej samej, w której teraz prowadzę zajęcia. Może dlatego miasto jest mi tak bliskie - wyjaśnia Dorota Korus, która w plenerach bierze udział od 1997 roku.

Artyści, którzy przyjechali na plener, także fotografowali najciekawsze zakątki, by potem tworzyć szkice. Gotowe prace przywiozą do miasta w maju przyszłego roku. Wtedy w będzińskim Muzeum Zagłębia zaplanowano wystawę poplenerową.

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie