Wybierz region

Wybierz miasto

    Te Klimaty

    1Miejsce 6322 głosów Te Klimaty

    "Dalekie trzeba podejmować podróże, kochając swoje domostwo." Trzymając się cytowanych słów, restauracja Te Klimaty zaprasza w kulinarną podróż po różnych zakątkach świata w zgodzie z kuchnią rodzimą. Specjalność lokalu stanowią naleśniki i placki, przyrządzane wedle przepisów zaczerpniętych w podróży.W menu znajdą Państwo także dania kuchni polskiej. W każdym tygodniu Szef Kuchni przyrządza inne danie specjalne. Ponadto od poniedziałku do piątku serwujemy dania dnia w cenie 15 zł (zupa + drugie danie).

    Jakość można osiągać na wiele sposobów. My postawiliśmy na smak wyrabiany na miejscu. Własnoręcznie lepione pierogi i uszka, przygotowywany przez nas makaron, pieczony chleb, czy własna bita śmietana stanowią istotny i stały element naszej oferty.

    Czeladź, ulica Wojkowicka 13
    Tel. 795 427 853, 660 443 981
    E-mail: rezerwacja@teklimaty.pl
    Godziny otwarcia:
    poniedziałek – czwartek 12:00-20:00
    piątek – niedziela 12:00-22:00

    Ostatnie plebiscyty

    Komentarze (44)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    rolnikzwilkowiecka@...

    BYŁEM GOŚCIEM NA PRZYJĘCIU WESELNYM W DNIU 03.09.2016r. W RESTAURACJI „TE KLIMATY”
    w Czeladzi, przy ul. Wojkowickiej 13.

    1/Teren wokół restauracji wygląda obskurnie. Przy parkingu tablice z partyjnymi reklamami, pomimo że w głębi jest ogródek z takimi samymi reklamami i jest jeszcze miejsce na te porzucone.
    Pachnie nomenklatura partyjną i układami .

    2/Wjeżdża wesele i następuje przygotowanie do powitania chlebem i solą. Kelnerka podaje mini tacę z chlebem, solą i dwoma topornymi kieliszkami z wódką. (komuś szkoda kupić kieliszki grawerowane po 5zł. za sztukę, no bo przecież i tak idą do rozbicia) Całość ledwie mieści się na tacy, brak okazałej serwetki, chleb mały jakby dopiero co kupiony w hiper markecie za 1,20zł. menadżerka i kelnerki schowane w głębi sali pilnują szampana aby go nikt nie ukradł, muzyka rżnie na 120 decybeli.

    Janusz Cisowski

    3/Następuje przywitanie chlebem i solą, muzyka dalej rżnie jakiegoś wiejskiego oberka zakłócając tę patriotyczną tradycję, kelnerki i menadżerka nerwowo przebierają nogami schowane we wnętrzu restauracji i pilnują szampana.
    4/Wesele wchodzi do środka. Brak jest wyeksponowanego miejsca dla Pary Młodej. Jakaś drobna dekoracja za ich plecami i nic więcej.
    5/Podają obiad. Roznoszą rosół z makaronem, trwa to ok. 10 minut, pomimo że pełna gotowość restauracji była przewidziana na godzinę wcześniej.
    6/Drugie danie. Wesele czeka na nie 20 minut!!!!!!!!!!! Rozlegają się szmery na sali, widać zdenerwowanie gości i Pary Młodej, powód opóźnienia nieznany.

    Janusz Cisowski

    7/Wreszcie uchylają się drzwi kuchni, wychodzi pierwsza kelnerka niosąc szklaną miskę z gorącymi kluskami śląskimi, ma wykrzywioną, zbolałą minę jakby przed chwilą rzucił ją narzeczony, niesie misę
    oburącz z kciukami włożonymi do jej wnętrza i widać że ciepło klusek i miski parzy jej dłonie a w duchu pewnie przeklina, że zabrakło jej tacy. Udaje jej się jednak donieść miskę na koniec stołu pomimo że powinna ją postawić najpierw przed para młodą. Po minucie wylatuje druga kelnerka z miską z ziemniakami. Scenariusz podobny. Roznoszenie drugiego dania trwa ok. 10 minut. Goście już je jedzą pomimo, że nie ma jeszcze surówek i sosu do klusek.
    Sprzątanie po obiedzie idzie strasznie opornie.
    8/Ja i inni wychodzimy na papierosa bocznym wejściem. Na zewnątrz brak jest popielniczki. Widocznie restauracji na nią nie stać. Pety lądują na pobliskim podjeździe.
    9/Kelnerki w przybrudzonych fartuszkach ciemnego koloru zakłócających nastrój wesela, bez białych fartuszków i jakiś ładnych mini czepków bądź drobnych a gustownych przepaskach na głowach
    10/Środek wesela. Wychodzi jedna kelnerka, przeciska się pomiędzy gośćmi i niesie w lewej ręce dwa talerzyki z jakąś filiżanką do stolika didżeja na koniec sali. Wraca przeciskając się z powrotem pomimo, że na stołach stoją już puste butelki po napojach i leżą brudne zużyte serwetki.

    Janusz Cisowski

    11/Para młoda na sesji zdjęciowej. Muzyka na 100 decybeli i ludzie tańczą. Otwierają się drzwi kuchni i wyjeżdża udziec z 2 ogniami sztucznymi. Mało kto zwrócił na to uwagę, pomimo, że miała to być podobno jedna z atrakcji weselnych. Ognie się dopalają. Podchodzę i słyszę rozmowę jak jedna z kelnerek tłumaczy się (chyba matce panny młodej), że „tak było zaplanowane” że ma napisana godzinę” - zupełne bezmózgowie !!!!!!!!!
    12/Środek wesela, zaglądam do kuchni szukając czystej łyżeczki do kawy której zabrakło na stoliku z kawą. Kelnerki przy stoliku płaszczą tyłki, pomimo że na stołach brud i bałagan.
    13/Zbliża się koniec wesela, jest godz. 04,00 (wesele trwa do godz. 06,00) kelnerki „na siłę” przesadzają ludzi do innego stołu, zabierają z niego jedzenie, szklanki, kieliszki i napoje, po raz trzeci zabrano mi kawę pomimo, że na moim krześle wisi moja marynarka a obok leży torebka mojej zony. Na zwróconą kelnerce uwagę ta tłumaczy „przecież ta kawa jest zimna” (taką lubię) Mam cichą nadzieję, że jej ni próbowała albo nie wkładała mi do niej palca aby to sprawdzić.
    14/Przesiadłem się do zastawionego jeszcze stołu. Nie mam swojej szklanki, ja i inni uparcie poszukujemy wśród brudnego już szkliwa jakiejś szklanki lub jakiegoś czystego kieliszka, bo bractwo chce się napić. Niestety. Rezygnuje ze wzniesienia toastu, szukając jakiegoś napoju. Na próżno.

    Janusz Cisowski

    15/Aktualna menadżerka to uśmiechnięta, ale „śnięta ryba” poruszająca się w malignie po sali, na którą wyszła tylko ze dwa razy i pomimo licznych błędów nic nie zauważa miast cały czas czuwać nad estetyką sali !!!
    16/ Razem z żona zniesmaczeni obsługą kelnerek postanowiliśmy opuścić tą imprezę. Pozostaje nam niesmak i wściekłość na zepsucie tak pięknej imprezy przez personel restauracji.
    17/Z opowiadań dowiaduję się, że personel ukrywa przed para młoda żywność po weselu nie chcą jej wydać jej składników ze swojskiego i słodkiego stołu, tłumacząc się, „że wyszły” ??? Kucharka udaje Niemca i nie wie co stało się z gulaszem mięsnym? Żenada!!!
    Stanowczo odradzam wszystkim restaurację „Te Klimaty” bo jej obsługa zatrzymała się na latach 60-tych XXw., kiedy to w sklepie pani sprzedawczyni brudnymi rękoma pakowała kawałek chabaniny (mięsa) brudnymi rękoma prosto do gazety „Trybuny Robotniczej i oszukując poprzez rzucanie zakupionego towaru na niewyskalowaną szalkę wagę. Kelnerki to zapewne dyletantki i kocmouchy oderwane siłą od dojenia krów i nie posiadające nawet elementarnej wiedzy na temat kelnerskiego rzemiosła. Pełne zniesmaczenie.
    STANOWCZO ODRADZAM ZAMAWIANIE JAKICHKOLWIEK IMPRAZ W TEJ RESTAURACJI!!!!!!!!!!!!!!

    Nie te klimaty :-(( (gość)

    Szefowa (właścicielka ?) zapomniała o starej handlowej zasadzie - klient zadowolony powie o tym 3 osobom, niezadowolony - przynajmniej 10-ciu. Zamówiłem barszcz czerwony z uszkami - już pierwsza łyżka odrzuciła mnie do tyłu, barszcz smakował tak, jakby ktoś wlał do niego zbyt dużo octu i potem dla równowagi dosypywał cukru - O.H.Y.D.A. !!! Oddałem cały. I co Państwo powiecie ? Barszcz znalazł się na rachunku, zainterweniowałem spokojnie, szefowa stwierdziła, że "barszcz opuścił kuchnię i MUSI zostać doliczony". Czy Pani nie rozumie, że jakby nie opuścił kuchni to nigdy nie stwierdziłbym, że nie nadaje się do zjedzenia ?? Na Pani miejscu nie dość, że nie doliczałbym do rachunku potrawy zwróconej w całości, to jeszcze starałbym się przeprosić Klientów, czymś im to zrekompensować. I ten lokal zajął 1 miejsce w konkursie na najlepszy lokal gastronomiczny w powiecie będzińskim ?? Nieporozumienie. Jedliśmy niedawno w Staromieyskiej - jedzenie i obsługa super :) I jeszcze jedna uwaga - ostatnia pozycja na rachunku - usługa gastronomiczna 18 zł, o czym wcześniej nie byliśmy poinformowani, że jakaś kwota będzie doliczona do rachunku. A jak ktoś zamówi 1 piwo to też ma doliczoną tę usługę ? Stworzyliście nie te klimaty, nie polecam, wręcz odradzam

    zadowoleni klieńci (gość)

    witam właśnie jesteśmy po przyjęciu komunijnym w restauracji "te klimaty". Bardzo udane przyjęcie,miła obsługa dania smaczne,porcje wystarczające.Podziękowania dla szefa kuchni ,pań kelnerek i pani manager .

    teklimaty@...

    Trzymałam mocno za Was kciuki. Jesteście the best:-) Gratuluję i pozdrawiam całą ekipę.

    Plebiscyt wygrany przez

    Inne kandydatury

    zobacz wszystkie »