Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Odsiatka za TV?

TOMASZ ZABOROWICZ
Każdy chce mieć w domu jak najwięcej programów telewizyjnych, ale to... sporo kosztuje.
Każdy chce mieć w domu jak najwięcej programów telewizyjnych, ale to... sporo kosztuje.
Mieszkaniec Będzina, Grzegorz K., miał w domu dekoder Cyfry Plus. Po około trzech latach stwierdził, że wobec powiększenia się rodziny o kolejną córkę, nie stać go na opłacanie abonamentu.

Mieszkaniec Będzina, Grzegorz K., miał w domu dekoder Cyfry Plus. Po około trzech latach stwierdził, że wobec powiększenia się rodziny o kolejną córkę, nie stać go na opłacanie abonamentu. Skierował więc pismo do Canal Plus, właściciela platformy cyfrowej, z prośbą o rozwiązanie umowy. Okazało się, że nie jest to możliwe przed upłynięciem dwuletniego okresu obowiązywania umowy.

"Z przykrością przyjęliśmy wiadomość o chęci rezygnacji z abonamentu Cyfry Plus - napisał w odpowiedzi Farid Belkhodja, dyrektor Pionu Obsługi Abonentów. - Nie możemy jednak uwzględnić państwa prośby o rozwiązanie umowy przed upływem bieżącego okresu jej obowiązywania. Pragniemy przypomnieć, że umowa została zawarta na czas określony i zgodnie z postanowieniami regulaminu umowy może zostać rozwiązana wraz z końcem jej obowiązywania".

Umowa pana Grzegorza skończyła się jednak już kilka miesięcy wcześniej i zgodnie z tym samym regulaminem została automatycznie przedłużona na kolejne dwa lata (bez podpisywania czegokolwiek przez abonenta).

Wobec niemożności pozbycia się niechcianej usługi pan Grzegorz przestał płacić rachunki za korzystanie z cyfrowej telewizji, słusznie wnioskując, że to doprowadzi do rozwiązania umowy. Okazało się jednak, że wydarzenia potoczyły się nie do końca po myśli naszego Czytelnika.

"Przez trzy kolejne miesiące nie płaciłem rachunków - pisze w liście do redakcji pan Grzegorz. - Po prostu nie było mnie stać na ich płacenie. Po tych trzech miesiącach przyszło mi upomnienie, a potem pismo, że rozwiązują ze mną umowę, ponieważ nie płacę rachunków i do tego pisma dołączyli formularz zwrotu sprzętu i rachunki za te trzy miesiące".

Pan Grzegorz zwrócił sprzęt, jednak, jak sam przyznaje, spóźnił się z tym o dwa tygodnie.

Po tym czasie otrzymał kolejne pismo, tym razem od firmy "Kruk", która zajmuje się dla Canal Plus windykacją wierzytelności. Firma domagała się prawie 700 zł, to znaczy zaległości, oraz... 300 zł za nie zwrócony sprzęt. Firma nie przyjęła do wiadomości, że sprzęt został zwrócony i zagroziła panu Grzegorzowi skierowaniem sprawy do sądu. Tak też się stało i pan Grzegorz czeka na rozprawę. Jeżeli ją przegra, będzie musiał zapłacić koszty sądowe, w sumie ok. 1500 zł wraz z zaległością.

"Droga redakcjo - pisze pan Grzegorz - jak to możliwe, żeby tak traktować ubogich ludzi jak ja? Prosiłem o rozwiązanie umowy, to się nie zgodzili, a wystarczyło nie płacić rachunków, a sami rozwiązują umowę. Zwracam sprzęt, co prawda z opóźnieniem, ale zwracam, a oni dają karę taką, jaką daje się za nieoddanie sprzętu. Pomóżcie mi jakoś, bo nie chcę odsiedzieć tej sumy w więzieniu".

- Jedyne pismo, jakie otrzymaliśmy od pana Grzegorza, to pismo z prośbą o rezygnację - mówi Paulina Krasińska, rzecznik prasowy Cyfry Plus. - Niestety, nie miało ono żadnego uzasadnienia, więc zostało rozpatrzone negatywnie. Zawsze staramy się iść naszym abonentom na rękę, więc w uzasadnionych i udokumentowanych przypadkach, na przykład utraty pracy czy innych kłopotach finansowych, rozwiązanie umowy jest możliwe. W tym przypadku jednak nie mieliśmy udokumentowanych żadnych powodów, więc odmówiliśmy zgodnie z regulaminem. Cały czas też figuruje u nas zaległość za rachunki pana Grzegorza w wysokości 397 złotych i dodatkowo kara za sprzęt. Nie ma żadnych podstaw do umorzenia tej sumy.
Zdaniem pani rzecznik jedynym rozwiązaniem dla pana Grzegorza jest teraz zapłacenie zaległych rat i przesłanie potwierdzeń do ich firmy, a następnie wystąpienie z prośbą o umorzenie reszty kary. Pani rzecznik przyznaje jednak, że zdaniem firmy niemożliwe jest rozwiązanie umowy w trakcie jej trwania bez silnych argumentów. Natomiast plan pana Grzegorza rozwiązania umowy poprzez niepłacenie mógł się powieść, gdyby nie spóźnił się z oddaniem sprzętu i uregulował należność za trzy zaległe miesiące.

emisja bez ograniczeń wiekowychnarkotyki
Wideo

Strefa Biznesu: Czterodniowy tydzień pracy w tej kadencji Sejmu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bedzin.naszemiasto.pl Nasze Miasto