Od dwóch tygodni nie mają wody w mieszkaniu

Magdalena Nowacka
Maria Banaszkiewicz ma już dość zbierania śmierdzącej wody, która kapie z rur...
Maria Banaszkiewicz ma już dość zbierania śmierdzącej wody, która kapie z rur...
Udostępnij:
Za oknem mróz, a rodzina Marii Banaszkiewicz przelicza pieniądze na wodę. W tej sytuacji trzeba się zastanowić nad dodatkową szklanką gorącej herbaty. Ugotowanej na wodzie kupionej w baniakach, bo w kranach jej nie ma.

Za oknem mróz, a rodzina Marii Banaszkiewicz przelicza pieniądze na wodę. W tej sytuacji trzeba się zastanowić nad dodatkową szklanką gorącej herbaty. Ugotowanej na wodzie kupionej w baniakach, bo w kranach jej nie ma. Tak jest od dwóch tygodni.

Muszą kupować
Pani Maria nie wiem już co robić. Wszystko zaczęło się podczas ostrych mrozów, kiedy zamarzła rura. Wynik? Wody nie ma, za to z sufitu kapie woda o charakterystycznym, nieprzyjemnym zapachu fekaliów.

— Najpierw zauważyła to córka. Potem dzwoniliśmy i chodziliśmy już całą rodziną, ja i mąż. Nie zalegam z opłatami, dostałam nawet dotację. Niestety, rozmowa zwykle kończy się w najlepszym razie obietnicami, że przyjdą jutro. Tylko że to „jutro” trwa od kilkunastu dni — mówi pani Maria.
Na razie wraz z rodziną radzą sobie jak mogą. Pieniądze, które pani Maria miała zaoszczędzone na odkurzacz, poszły na wodę. Trudno w takich warunkach zrobić porządne pranie.

— Ja już rozkładam ręce z bezradności. Przypominam sobie, że tylko raz przyszedł ktoś z administracji, rurę obejrzał, powiedział, że następnego dnia ktoś przyjdzie i na tym się skończyło — pani Maria przerywa, żeby podstawić miednicę.

— Ten smród jest okropny, naprawdę trudno wytrzymać w takich warunkach. Mieszkamy tu trzy lata. Nie jesteśmy żadną rodziną patologiczną, oboje pracujemy a mamy wrażenie, że jesteśmy traktowani jak lokatorzy gorszej kategorii — dodaje zrozpaczona mieszkanka.

Naprawią jeszcze dziś
Mieszkanie jest skromne, ale zadbane. Za to warunki na klatce schodowej są niestety fatalne. Tuż przed samymi drzwiami do mieszkania państwa Banaszkiewiczów istne lodowisko. Tu również skapuje woda z fekaliami.

Nie mieszka się łatwo
— Kiedy prosiłam o załatwienie sprawy jak najszybciej, dano mi do zrozumienia, że ponieważ mieszkam w tym mieszkaniu po tym, jak mnie eksmitowano to nie powinnam narzekać. Ale wtedy mieliśmy trudną sytuację życiową, byliśmy z mężem bezrobotni. Teraz jest zupełnie inaczej, z opłatami nie zalegamy. Przecież nie można tak traktować ludzi — mówi Maria Banaszkiewicz.

O wyjaśnienie tej sprawy zwróciliśmy się do administracji nr 1 na ulicy 1 Maja.

— To nieprawda, że nie zareagowaliśmy — zaprzecza Anna Chochół, kierownik ADM.

I wyjaśnia, że pracownicy byli na miejscu już dwa razy i dwa razy próbowali rurę naprawić, ale pękła ponownie.

— To jest plastik i zamarza, dlatego musimy dokonać wymiany. Mamy już na to zarezerwowane pieniądze — mówi kierowniczka.

I zapewniła, że zgodnie z harmonogramem, dziś zjawią się pracownicy, aby sprawę ostatecznie załatwić. Trzymamy za słowo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Płace kobiet w przedsiębiorstwach

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie