Nie chcą tak mieszkać!

Magdalena Nowacka
Lidia Siudak nie chce mieszkać w ruinie.
Lidia Siudak nie chce mieszkać w ruinie.
Udostępnij:
Ulica Małachowskiego jest główną ulicą w mieście. Sam deptak rzeczywiście jest reprezentacyjny. Gorzej, gdy wejdzie się w bramę i obejrzy kamienice. Na przykład pod numerem 20.

Ulica Małachowskiego jest główną ulicą w mieście. Sam deptak rzeczywiście jest reprezentacyjny. Gorzej, gdy wejdzie się w bramę i obejrzy kamienice. Na przykład pod numerem 20.

Życie za kratami

Lidia Siudak mieszka w tym domu z niepełnosprawnym synem. Także w tej kamienicy mieszka jej 80-letnia matka. Ich największym marzeniem jest... wyprowadzić się.

- Mamy kraty w oknach, bo bardzo często ktoś wybija nam szyby. Na placu można spotkać ludzi nadużywających alkoholu. Ciągle jakieś krzyki, wrzaski, awantury. Nie da się w spokoju żyć. Zdarza się, że interwencje straży miejskiej czy policji mamy nawet codziennie, ale nic się nie zmienia. Zwykle kwalifikują to jako "znikomą szkodliwość czynu". A my chcemy po prostu spokojnie mieszkać - twierdzi pani Lidia.

Wiele do życzenia pozostawia także sam budynek.

- Przez jakiś czas nie mieliśmy wody. Musiałam kupować w baniakach. Sama zrobiłam sobie prowizoryczną toaletę w mieszkaniu. Ta, która jest na korytarzu, woła o pomstę do nieba. Powala smród wylewających się fekaliów. Tam po prostu strach chodzić, bo jest na dodatek ciemno - pokazuje obskurną toaletę.

Elewacje budynku są w strasznym stanie. Odpadający tynk w każdej chwili może komuś spaść na głowę.

- Byli tu ludzie z nadzoru budowlanego i stwierdzili, że budynek nie nadaje się do zamieszkania. Oficjalnego nakazu jednak nie wydali. Powiedzieli mojej mamie, która ich wezwała, że jeśli chce mieć oficjalną opinię, musi wynająć prywatnego rzeczoznawcę - dodaje pani Lidia.

Właściciela brak

W tej sprawie pani Lidia zwracała się już kilkakrotnie do Urzędu Miejskiego.

- Mieszkanie, którego najemcą jest pani Siudak, nie jest własnością gminy. Ewentualne remonty powinien przeprowadzać właściciel budynku - tłumaczy Marzena Karolczyk, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Będzinie.

O tym, że przeprowadzenie remontu jest wskazane, mówią też pracownicy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Problem w tym, że budynek nie ma oficjalnego właściciela, któremu mogliby to nakazać.

- Sprawa jest naprawdę skomplikowana. Pani, która wynajmuje innym lokatorom mieszkania w tym domu twierdzi, że dawni właściciele przekazali jej ten budynek w prezencie. Nie ma na to jednak żadnego oficjalnego potwierdzenia, tak więc sama jako oficjalny właściciel nie może występować. W spisie dawnych właścicieli widnieją żydowskie nazwiska i wszystko wskazuje na to, że osoby te już nie żyją. Wielokrotnie próbowaliśmy skontaktować się z panią, która wynajmuje mieszkania i próbować ją motywować do wykonania remontów. Tak naprawdę nie możemy wydać w tej sprawie decyzji. Przekazaliśmy także do Urzędu Miejskiego prośbę, by pomóc pani Siudak w uzyskaniu innego lokalu - mówi Teresa Zapolska, inspektor z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Będzinie.

Marzena Karolczyk twierdzi, że złożony przez mieszkankę wniosek z 31 lipca będzie rozpatrywany przez komisję mieszkaniową w ostatnim kwartale tego roku.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie