Moje miasto do mnie mówi...

Magdalena Nowacka
Arno Lustiger nie ukrywał wzruszenia podczas spaceru po miejscach naznaczonych historią będzińskich Żydów.
Profesor historii z Frankfurtu, Arno Lustiger, urodził się w Będzinie. Był tu ostatnio dziewięć lat temu. Razem ze swoim kuzynem, kardynałem Jeanem- Marie Lustigerem, który odebrał wtedy tytuł honorowego obywatela ...

Profesor historii z Frankfurtu, Arno Lustiger, urodził się w Będzinie. Był tu ostatnio dziewięć lat temu. Razem ze swoim kuzynem, kardynałem Jeanem- Marie Lustigerem, który odebrał wtedy tytuł honorowego obywatela miasta. Teraz profesor znalazł się tu trochę przypadkowo. Ale ten przypadek znów obudził w nim najpiękniejsze i najtrudniejsze wspomnienia.

Tak było, tak jest...

Jest jeszcze pod wrażeniem wizyty papieża w Polsce, a szczególnie w Oświęcimiu.

- To właśnie mój kuzyn namówił mnie, żebyśmy przy tej okazji odwiedzili Polskę. A skoro byliśmy już tak blisko, nie mogłem nie odwiedzić Będzina. Tu przecież spędziłem całe swoje dzieciństwo i młodość - mówi Arno.

Przeprasza za swoją (naprawdę dobrą) polszczyznę.

- Jest nieco zardzewiała - śmieje się.

Ale zaraz dodaje, że wystarczy kilka dni pobytu i zaraz szybciej znajduje brakujące słowa. Odwiedziny miasta zaczyna od Urzędu Miejskiego. Potem ulica Modrzejowska.

- Nic się tu nie zmieniło. Najbardziej pamiętam te hale. Wcześniej był tu targ. Dalej jest? - pyta.

Potem jedziemy na Plac Bohaterów Getta Będzińskiego.

- To miejsce mniej pamiętam. Po prostu mieszkaliśmy w innej części Będzina. Za to kilka lat temu, kiedy odwiedzałem moje rodzinne miasto, pamiętam jak oglądałem tablicę przy bunkrze Frumki Płotnickiej. Ale wtedy litery na tej tablicy były prawie nie do odczytania.

Chwilę stoi przy pomniku. Na głos czyta hebrajskie napisy.

- To piękne i wzruszające, że właśnie w ten sposób uczczono tu pamięć będzińskich Żydów - mówi.

W domu piekarza

Od razu przypomina sobie momenty, kiedy razem z rodziną w sierpniu 1943 roku opuszczał to miasto. On sam trafił do kilku niemieckich obozów pracy.

Po wojnie odnalazł trzy siostry i matkę. Jego ojciec i brat, tak jak wielu Żydów trafili stąd prosto do Brzezinki i tam zginęli.

- Cała ta ulica Kołłątaja to były kiedyś kamienice. Teraz zostały po tej drugiej stronie. I właśnie tu, prawie na przeciwko tramwaju, przy numerze 34, mieszkałem ze swoją rodziną - wspomina.

Przy bramie tablica pamiątkowa potwierdzająca, że tu właśnie mieszkał dziadek Arno i Jean-Marie Lustigerów, także Arno Lustiger, który był będzińskim piekarzem i przewodniczącym Cechu Piekarzy. Z żoną Międlą Hausman mieli pięcioro dzieci.

- Nie pamiętam dziadka, bo urodziłem się po jego śmierci. Ale piekarnia oczywiście istniała, tak samo sklep. Tu graliśmy w piłkę - pokazuje na podwórze przy kamienicy.

Razem z Adamem Szydłowskim i Mirosławem Starzyńskim ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Zagłębiowskiej odwiedzili synagogę Mizrachi. Ostatni przystanek to ulica Modrzejowska.

- W tym domu mieszkała rodzina matki. Byli zamożni, mieli fabrykę żelaza. Dalej, za placem, wykopaliśmy bunkier. Ukrywaliśmy się w nim przez kilka lat, zanim masowo wysiedlono Żydów - dodaje.

Kiedyś powiedział sobie, że do Będzina nie przyjedzie. Dziś cieszy się, że mógł jeszcze raz znaleźć się w tym mieście, przenieść na moment w czasy dzieciństwa. Tu, gdzie miasto do niego mówi...

Rodzina Lustiger
Kardynał i arcybiskup Jane–Marie Lustiger (Honorowy Obywatel Będzina) urodził się 17 września 1926 r. w Paryżu jako Aron Lustiger. Protoplastą rodu Lustigerów był Jakub Szpota, uczestnik walk w powstaniu kościuszkowskim walczący u boku Berka Joselewicza, a także pod dowództwem Napoleona we Francji, gdzie za bohaterstwo został uhonorowany z rąk cesarza wysokim odznaczeniem. Korzenie rodu tkwią w Będzinie, w kamienicy przy ul. Kołłątaja 34, stojącej na wprost przystanku tramwajowego, koło będzińskiego cmentarza.
Jean – Marie Lustiger odkrył Będzin w 1992 r., a powrócił tu w 1993 r. 24 marca 1997 r. Rada Miejska na wniosek Towarzystwa Przyjaciół Będzina nadaje po raz pierwszy w historii miasta arcybiskupowi Paryża kardynałowi Jean-Marie Lustigerowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Będzina. •

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie