MKS Sławków o krok od IV-ligowego mistrzostwa jesieni

(wow)
Kilkuset kibiców na stadionie było dodatkowym zawodnikiem sławkowskiej drużyny.
Kilkuset kibiców na stadionie było dodatkowym zawodnikiem sławkowskiej drużyny.
Udostępnij:
Spotkaniem z sosnowieckimi Czarnymi zakończyli piłkarze MKS Sławków występy na własnym boisku w tej rundzie IV ligi. Sobotni mecz miał tylko jednego bohatera, młodzieżowca Damiana Jajeśniaka, zdobywcy wszystkich goli ...

Spotkaniem z sosnowieckimi Czarnymi zakończyli piłkarze MKS Sławków występy na własnym boisku w tej rundzie IV ligi. Sobotni mecz miał tylko jednego bohatera, młodzieżowca Damiana Jajeśniaka, zdobywcy wszystkich goli dla gospodarzy. Po jego strzałach sławkowianie wygrali 5:1!

Piłkarze MKS Sławków od pierwszego gwizdka arbitra uzyskali sporą przewagę. W 5 min. Damian Jajeśniak ruszył prawą stroną boiska, a następnie dośrodkował do Sławomira Chodora. Ten jednak nie zdołał pokonać Krzysztofa Koziołka. Worek z bramkami rozwiązał się w 22 min. Najpierw mocne uderzenie Artura Szostaka zdołał wybić golkiper Czarnych. Piłka trafiła wprost pod nogi Damiana Jajeśniaka, który skrzętnie wykorzystał prezent.

Po stracie gola inicjatywę na krótko przejęli sosnowiczanie. W 35 min. stan meczu wyrównał doświadczony Mirosław Nikodema, później gole strzelał już tylko Damian Jajeśniak. W 37 min. ponownie wyprowadził on sławkowski zespół na prowadzenie 2:1, a chwilę później wykorzystał dośrodkowanie Marcina Robaka z rzutu wolnego i było już 3:1.

Nieco wcześniej przepięknym uderzeniem z 18 m prosto w okienko sosnowieckiej bramki popisał się Adrian Kardaś. Na posterunku był jednak Krzysztof Koziołek.

W drugiej połowie gra toczyła się praktycznie wyłącznie na połowie gości. Golkipera Czarnych raz po raz nękali Adrian Kardaś, Sławomir Chodor, Artur Szostak i Damian Jajeśniak. Ten ostatni w 55 min. ogrywa w polu karnym sosnowieckich defensorów, "kładzie" na murawie Krzysztofa Koziołka, po czym strzela czwartego gola. Po raz piąty tego dnia ,Jajo" wpisał się na listę strzelców kwadrans przed końcowym gwizdkiem arbitra, ustalając wynik spotkania.

Licznie przybyli na stadion sławkowscy kibice żartowali, że ich drużyna w nowych, żółtych koszulkach grała momentami, jak Brazylijczycy.

Wysokie zwycięstwo pozwoliło podopiecznym Czesława Miki utrzymać pozycję lidera. Swój mecz wygrał jednak również Raków Częstochowa i sprawa mistrza jesieni rozstrzygnie się dopiero w jutro. Sławkowska drużyna jedzie do Zabrza.


* MKS Sławków - Czarni Sosnowiec 5:1 (3:1). Bramki: 1:0 Jajeśniak (22 min.), 1:1 Nikodem (35 min.), 2:1 Jajeśniak (37 min.), 3:1 Jajeśniak (43 min.), 4:1 Jajeśniak (55 min.), 5:1 Jajeśniak (75 min.).

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie