MKS MOS Będzin pokonał lubelskiego Cukrownika

(wow)
Ataki Alberta Semeniuka najczęściej mijały bloki rywali. Fot. Wojciech W. Wacławek
Ataki Alberta Semeniuka najczęściej mijały bloki rywali. Fot. Wojciech W. Wacławek
Po porażkach z Energetykiem Jaworzno (1:3) i dość pechowej z MKS Andrychów (2:3) siatkarze MKS MOS Będzin odnieśli pierwsze zwycięstwo w II lidze. Przed własną publicznością podopieczni Franciszka Mroza pokonali ...

Po porażkach z Energetykiem Jaworzno (1:3) i dość pechowej z MKS Andrychów (2:3) siatkarze MKS MOS Będzin odnieśli pierwsze zwycięstwo w II lidze.

Przed własną publicznością podopieczni Franciszka Mroza pokonali 3:1 Cukrownika Lublin i z 4 punktami na koncie zajmują szóste miejsce w tabeli.
Obie drużyny wyszły na parkiet z wyraźnym celem, zdobycia kompletu punktów. Nieco lepiej zaczęli goście i to oni uzyskali w pierwszej partii kilkupunktową przewagę (17:19).

Będzinianie zaczęli jednak w końcówce odrabiać straty, głównie za sprawą skutecznie atakującego z lewego skrzydła Alberta Semeniuka i to oni mieli w powietrzu pierwszą piłkę setową. Później tych setboboli było jeszcze sześć. Przy stanie 31:30 skutecznie atak „cukrowników” zablokował Bartosz Dzierżanowski i partię zapisali na swoje konto gospodarze. Po raz pierwszy na „drugim froncie” podopieczni Franciszka Mroza prowadzili we własnej hali (wcześniej wygrywali na andrychowskim parkiecie).

Druga partia była popisem skutecznej gry Alberta Semeniuka. Będzinanie prowadzili już 12:7, ale kilka chwil nieuwagi wystarczyło, by rywale zmniejszyli straty do dwóch piłek (12:10). W tym momencie kolejny raz udanie zaatakował Albert Semeniuk, a następnie po serwisie Dariusza Syguły nasz zespoł zdobył kolejnych pięć punktów. Ostatecznie podopieczni Franciszka Mroza wygrali tę partię do 14, a spory miał w tym udział Przemysław Potrawa, który na początku rozgrywki zmienił Tomasza Tomczyka.

Kibice liczyli, że trzeci set będzie ostatnim. Do połowy partii wynik rzeczywiście oscylował wokół remisu, ale gdy będzianie zepsuli trzy z czterech kolejnych zagrywek i zaczęli mylić się w przyjęciu piłki, przyjezdni objęli prowadzenia, którego już nie oddali.

O adrenalinę zadbali podopieczni Franciszka Mroza na początku następnej rozgrywki. Zaczęli od 5:1, by po chwili przegrywać 6:7. Gdy kibice zaczęli rozglądać się za płynami uspokajającymi (są objęte kompletnym zakazem spożywania w hali) Franciszek Mróz poprosił o czas. Krótka reprymenda wystarczyła, by uporządkować grę. Będzinianie wygrali po niespełna kwadransie seta i mecz.


MKS MOS Będzin — Cukrownik Lublin 3:1(32:30, 25:14, 18:25, 25:20).

MKS MOS BĘDZIN:
D. Syguła, Semeniuk, Chałat, Dzierżanowski, Kosok, Tomczyk — Krawczyk (libero), Potrawa, Miller, Otto, Flak, Z. Syguła.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie