Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Każdy chce wypocząć, ale niekoniecznie obok śmieci

Artur Pycela
Andrzej Malinowski wystraszył się dużych ilości śmieci nieopodal plaży w Rogoźniku. Artur Pycela
Andrzej Malinowski wystraszył się dużych ilości śmieci nieopodal plaży w Rogoźniku. Artur Pycela
Jednym z często odwiedzanym w upał miejsc jest rogoźnicki zalew. Wjazd kosztuje 5 zł. Wiele osób przyjeżdża na kilka dni. Widać rozbite namioty i tłumy opalających się.

Jednym z często odwiedzanym w upał miejsc jest rogoźnicki zalew. Wjazd kosztuje 5 zł. Wiele osób przyjeżdża na kilka dni. Widać rozbite namioty i tłumy opalających się.

Niemiłym zgrzytem jest widok worków na śmieci kilkanaście metrów od plaży. Wszystko byłoby w porządku, gdyby ktoś je częściej wywoził.

-Nie widać porozrzucanych śmieci. Jednak dużo worków zalega przy dojazdowej drodze nawet przez kilka dni. Potem unosi się smród. Trzeba płacić za wjazd, a nawet nie ma tu ubikacji - mówi Maria Karwat, która spędza urlop z rodziną pod namiotem.

Worki leżą przy drodze, a część z nich jest rozpruta przez zbieraczy puszek. Pomimo koszy widać dzikie wysypiska śmieci. Stosy plastikowych butelek, opakowań po chipsach i puszek z piwa zalegają w krzakach.

Właścicielka firmy, która dzierżawi teren twierdzi, że śmieci wywożone są codziennie. Był tylko jeden dzień przestoju, gdy zepsuło się auto.

- Wcześniej jeździłem nad Sosinę, Pogorię czy Chechło. Znajomy powiedział mi o Rogoźniku. Bardzo mi się tutaj podoba, tylko szkoda, że ludzi nie dbają o środowisko - opowiada Andrzej Malinowski z Katowic.

od 7 lat
Wideo

Protesty rolników pod Toruniem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na bedzin.naszemiasto.pl Nasze Miasto