Kalejdoskop plastyczny

(wow)
Do księgi pamiątkowej wpisuje się Zofia Kosińska. Za nią czeka Ryszarda Nowakowska. Obok profesor Marian Bietkowski w rozmowie z Marią Zakrzewską.
Do księgi pamiątkowej wpisuje się Zofia Kosińska. Za nią czeka Ryszarda Nowakowska. Obok profesor Marian Bietkowski w rozmowie z Marią Zakrzewską.
Niemal wszystkie dziedziny współczesnej plastyki, od malarstwa i rzeźby po architekturę wnętrz i grafikę komputerową, reprezentują prace 25 artystów z oddziału Gliwice-Zabrze Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP), ...

Niemal wszystkie dziedziny współczesnej plastyki, od malarstwa i rzeźby po architekturę wnętrz i grafikę komputerową, reprezentują prace 25 artystów z oddziału Gliwice-Zabrze Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP), wstawione w MOK Sławków. W sumie w salach Działu Kultury Dawnej (Rynek 9) zaprezentowano 84 prace.

Zdecydowanie przeważają obrazy. Warto zatrzymać się przy akwarelach Mariana Bietkowskiego, mającego na swoim koncie 33 wystawy indywidualne i zbiorowe oraz olejnymi martwymi naturami Adama W. Styrylskiego, artysty zajmującego się nie tylko malarstwem, ale też rysunkiem, grafiką użytkową i małymi formami rzeźbiarskimi.

Sporo osób zatrzyma się zapewne również przy olejnych kompozycjach kwiatowych Janiny Litwońskiej-Walas. Ta aktywna wolontariuszka (uczestniczy m.in. aukcjach charytatywnych na rzecz dzieci specjalnej troski i gliwickich szpitali) praktycznie nic innego nie maluje. Jej kwiaty prezentowane już były we Francji, Holandii i Szwajcarii.

- Starałam się zaprezentować różnorodność naszego środowiska plastycznego - mówi Anna Zawisza-Kubicka, komisarz wystawy.
Sama prezentuje grafiki, zarówno warsztatowe (klasyczne) litografie, jak i prace komputerowe. Projektowanie graficzne oraz grafika warsztatowa, to również ulubione pole aktywności Mirosława Słomskiego, reprezentanta młodego pokolenia artystów (dyplom na wrocławskiej ASP obronił w 1999 r.). Najchętniej zajmuje się on akwafortą i akwatintą.

Potężna biała rzeźba z masy papierowej, stojąca na środku jednej z sal, to dzieło Tomasza Koclęgi, artysty o zagłębiowskich korzeniach. Pochodzi z Zawiercia. Choć dyplom na katowickim Wydziale Grafiki Krakowskiej ASP bronił u prof. Adam Romaniuka z litografii, a dyplom dodatkowy u prof. Jacka Rykały z grafiki, to najchętniej zajmuje się właśnie rzeźbą. Jego pracy towarzyszyły m. in. tkaniny Marii Lepszej oraz gobeliny Heleny Nieświatowskiej i Katarzyny Pasternak.

Wystawę, będącą wstępem do przyszłorocznych obchodów 60-lecia oddziału ZPAP, można oglądać w Sławkowie do 20 maja. Później trafi ona do galerii Politechniki Krakowskiej "Kotłownia".

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie