Hospicjum na ratunek

Magdalena Nowacka
Marzena Wójcik i Ewa Pyrzewska wyruszają do kolejnego podopiecznego. Fot. Olgierd Górny
Marzena Wójcik i Ewa Pyrzewska wyruszają do kolejnego podopiecznego. Fot. Olgierd Górny
Pani Krystyna od lat mieszkała w zagrzybionym mieszkaniu. Nie przypuszczała, że toksyny wydzielane przez grzyba, mogą być jedną z przyczyn, które wywołały u niej nowotwór. Pan Jan ma dopiero 40 lat i raka trzustki.

Pani Krystyna od lat mieszkała w zagrzybionym mieszkaniu. Nie przypuszczała, że toksyny wydzielane przez grzyba, mogą być jedną z przyczyn, które wywołały u niej nowotwór.
Pan Jan ma dopiero 40 lat i raka trzustki. Przez wiele lat pracował w hucie, gdzie wdychał opary ze smarów.

— Zawsze staram się w rozmowie z pacjentami znaleźć jakieś przesłanki, które mogą sugerować, co było przyczyną choroby. Trudne warunki mieszkaniowe i chemizacja środowiska nie pozostają bez wpływu — mówi Andrzej Jankowski, lekarz, inicjator będzińskiego Hospicjum Onkologicznego, które obchodzi właśnie dziesięciolecie.

Po prostu potrzebne

Pomysł utworzenia hospicjum zrodził się już w 1991 roku. Najpierw powstała Fundacja „Pro Salute”.
— Jednym z jej celów stało się właśnie utworzenie hospicjum. Jako lekarz internista wiedziałem, że utworzenie takiej placówki jest potrzebne — opowiada Andrzej Jankowski.

Najwięcej pacjentów jest z Dąbrowy Górniczej i Będzina. Korzystają oni także z poradni onkologicznej, porad psychologa i rehabilitanta. Opiekuje się nimi 5 lekarzy, 6 pielęgniarek i wolontariusze. Chorzy trafiają do hospicjum zgłaszani przez rodzinę, lekarza rodzinnego i Instytut Onkologii. Placówka współpracuje także z Klubem Amazonek.

Odwiedziny w domu

Pracownicy odwiedzają chorych w domu. Szybko stają się bliscy, prawie jak rodzina. Pomagają chorym, ale też ich najbliższym. Okazuje się, że bardzo często właśnie najbliżsi, obserwując pracę pracowników hospicjum, mogą sami lepiej pomóc choremu.

— 10 lat to dla nas chwila. Dobrze pamiętamy początki, różne trudności, ale przede wszystkim chorych i ich rodziny, dzięki którym starczyło nam siły, by rozwiązywać problemy — wspomina inicjator powstania hospicjum.
Pracownicy dbają o to, by chorzy jak najdłużej mogli przebywać w domu.

— To nie tylko bliskość rodziny, ale otoczenie, sprzęty — wszystko ma wpływ na samopoczucie chorego. Staramy się, by ostatni etap życia przebiegł łagodnie i bez bólu — dodaje doktor Jankowski.

Zdarzają się jednak sytuacje, gdy z różnych przyczyn opieka domowa nie może być kontynuowana. W takich przypadkach chory kierowany jest na oddział Opieki Paliatywnej, z którym hospicjum współpracuje.

— Lepiej by było, by wraz ze zmniejszeniem się liczby zachorowań na nowotwory, zapotrzebowanie na pomoc hospicjum malało. Takiej tendencji, niestety, jeszcze nie ma.

Wciąż za dużo zachorowań

Z obserwacji lekarzy pracujących w hospicjum wynika,że wzrasta zachorowalność na raka płuc, krtani, trzustki i nerek. Znaczący wpływ na powstawanie tych nowotworów ma palenie papierosów.

— Mimo wyraźnych ostrzeżeń i nalepek na paczkach, już dzieci sięgają po papierosy. A ci, którzy tego nie robią, wcale nie są wolni od używek. W pubach, kawiarniach, gdzie spotykają się młodzi ludzie, bez przerwy są narażeni na wdychanie dymu tytoniowego. Za mało jest miejsc, gdzie są wydzielane części dla palaczy — tłumaczy lekarz.

Problemem są też fatalne warunki mieszkaniowe, praca w warunkach szkodliwych, czyli tam, gdzie w grę wchodzi wydychanie oparów lakierów, rozpuszczalników.
— Tylko wzajemna współpraca w ramach Narodowego Programu Zdrowia może doprowadzić do zmniejszenia się zachorowań, także w naszym rejonie — podkreśla Andrzej Jankowski.


Coraz więcej podopiecznych

W 1994 r. kiedy hospicjum powstało, miało zaledwie kilkunastu pacjentów. Obecnie rocznie, ma pod opieką prawie 500 chorych. Przez 10 lat w ramach opieki domowej pracownicy odwiedzili ponad 3 tysiące osób.

Hospicjum działa w ramach ZOZ jako Zespół Opieki Domowej oraz Poradnia Opieki Paliatywnej. Pod jego opieką są mieszkańcy Dąbrowy Górniczej, Będzina, Czeladzi, Sosnowca, Wojkowic, Siemianowic Śląskich, Sławkowa, Bobrownik, Przeczyc, Mierzęcic, Strzyżowic, Dąbia, Góry Siewierskiej, Psar, Nowej Wsi, Michałowa i Warężyna.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie