Czy obiekty rekreacyjne nad zalewem w Rogoźniku odzyskają dawny blask?

Agnieszka Nowak
Teresa Jaskuła kupiła wreszcie ośrodek w Rogoźniku. Agnieszka Łuczakowska
Teresa Jaskuła kupiła wreszcie ośrodek w Rogoźniku. Agnieszka Łuczakowska
Amfiteatr oraz przystań w Rogoźniku (powiat będziński) mają nowego właściciela. Spółka Consensus z Dąbrowy Górniczej, dotychczasowy zarządca, zgodził się w końcu przekazać własność inwestorowi, który już kilka miesięcy ...

Amfiteatr oraz przystań w Rogoźniku (powiat będziński) mają nowego właściciela. Spółka Consensus z Dąbrowy Górniczej, dotychczasowy zarządca, zgodził się w końcu przekazać własność inwestorowi, który już kilka miesięcy temu zapłacił za obiekty.

Nieudana transakcja

W kwietniu br. w artykule "Niech wszystko przepadnie" opisywaliśmy sprawę ośrodka w Rogoźniku, który kiedyś tętnił życiem, a potem zamienił się w ruinę. Spółka Consensus chciała sprzedać amfiteatr i przystań Starostwu Powiatowemu w Będzinie, ale oferta została odrzucona. W końcu znalazł się prywatny inwestor zainteresowany kupnem. Obie strony porozumiały się w kwestii ceny. Inwestor - zgodnie z umową - przekazał pieniądze Consensusowi, ale firma w ostatniej chwili wycofała się z transakcji i nie podpisała aktu notarialnego.

Dwa lata temu Teresa Jaskuła, szefowa ośrodka wypoczynkowego "Leśny zakątek" wyszła z inicjatywą kupna obiektów w Rogoźniku od spółki Consensus. Negocjacje zakończyły się fiaskiem, ponieważ firma postanowiła przekazać za długi część ośrodka, czyli restaurację, domki i grunty - zakładowi mięsnemu z Myślenic. Rok później Teresa Jaskuła zaproponowała kupno pozostałych obiektów znajdujących się na tym terenie - amfiteatru i przystani. Udziałowcy spółki wyrazili zgodę, ale postawili warunek, że pieniądze mają wpłynąć przed podpisaniem aktu notarialnego. Ponieważ w tym momencie kontrahent dysponował częścią należności, data zawarcia umowy została przesunięta. - W drugim terminie wpłaciłam do kasy całą gotówkę. Po południu miałam się spotkać z przedstawicielami Consensusu, by podpisać umowę. Gdy czekałam u notariusza, pojawił się wiceprezes spółki i oznajmił, że do podpisania aktu notarialnego nie dojdzie, bo zdanie zmienił jeden z udziałowców - opowiada Jaskuła.

Zmienne decyzje

W kolejnych dniach szefowa "Leśnego zakątka" próbowała uzyskać informacje i poznać przyczynę niespodziewanego zachowania władz spółki. Odpowiedź była jednak lakoniczna i sprowadzała się do stwierdzenia, że umowa nie będzie zrealizowana. Pisma zainteresowanej, wzywające do podpisania dokumentu i przekazania kluczy, nie pomogły. Firma Consensus zaproponowała zwrot gotówki, ale Teresa Jaskuła nie chciała o tym słyszeć. Nie zamierzała ustępować i oddała sprawę do sądu. Jak podkreślała, za dużo włożyła w nowe przedsięwzięcie pieniędzy, czasu, materiałów, a także zdrowia, by w końcu zostać na lodzie.

Na pytanie o dalsze losy ośrodka w Rogoźniku Jarosław Sojka, prezes Consensusu, wyjaśniał na łamach DZ w kwietniu br., że przedstawiciele spółki mieli ponownie przeanalizować sytuację. Żadna decyzja nie została wówczas podjęta, ponieważ w międzyczasie nastąpiła zmiana na stanowisku szefa jednego z głównych udziałowców. Z tego powodu dyskusja o ewentualnej sprzedaży została przełożona w czasie.

Roboty już trwają

W maju br. walne zgromadzenie zadecydowało, że obiekty zostaną sprzedane, ale kupiec zostanie wyłoniony w drodze przetargu. - Po jego ogłoszeniu wpłynęła jedna oferta finansowo zbliżona do propozycji pani Jaskuły. Ostatecznie więc obiekty sprzedaliśmy jej. Transakcja jest zamknięta - informuje teraz prezes Jarosław Sojka.

W sierpniu br. akt notarialny został podpisany. - Z powodu nieodpowiedzialnego zachowania firmy Consensus straciliśmy wiele miesięcy, w czasie których mogliśmy już remontować obiekty i szybciej oddać je do użytku - tłumaczy Czytelniczka. Dlatego od razu zaczęły się prace w amfiteatrze. - Chcemy, żeby odbywały się tu koncerty. Na razie obiekt wymaga gruntownej modernizacji i odnowy. W tej chwili odnawiamy pomieszczenia wewnątrz budynku. Postaramy się, żeby były gotowe do końca roku - wyjaśnia pani Jaskuła.

Naprawiona zostanie także przystań, której ruiny od wielu lat straszą swoim wyglądem. Zgodnie z planem, mają tu powstać kawiarenka i wypożyczalnia sprzętu rekreacyjnego. Nowi właściciele chcieliby, żeby wiosną przyszłego roku można tu było popływać na rowerach wodnych i kajakach.

Ośrodek rekreacyjny w Rogoźniku należał niegdyś do Huty Katowice. W latach 70. i 80. minionego wieku był tłumnie odwiedzany przez mieszkańców naszego regionu. Wtedy też cieszył się największą popularnością wśród amatorów rekreacji i sportów wodnych. Usytuowany na granicy Śląska i Zagłębia w dogodnym komunikacyjnie punkcie, podczas letnich miesięcy tętnił życiem i był prawdziwą wypoczynkową oazą GOP-u. W soboty i niedziele oraz w czasie wakacji systematycznie kursowały tu autobusy linii 43 z Katowic przez Siemianowice Śląskie, Czeladź i Wojkowice.
W amfiteatrze odbywały się często koncerty, m.in. finałowe imprezy Lata z Radiem. Do Rogoźnika zjeżdżały wtedy największe gwiazdy polskiej estrady np. Maryla Rodowicz, Alicja Majewska, Ryszard Rynkowski, Zbigniew Wodecki. Życiem tętniła również pobliska przystań. Na wysepce znajdowała się kawiarenka. Znalezienie wolnego miejsca w lokalu podczas weekendów graniczyło niemal z cudem. Na miłośników aktywnego spędzania wolnego czasu czekały kajaki i rowery wodne. O bezpieczeństwo turystów pływających po rogoźnickim zbiorniku dbały patrole wodne. Dobra passa ośrodka skończyła się w latach 90.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie