Czy drobni kupcy poznikają z centrum miasta?

MAGDALENA NOWACKA
W centrum miasta większość ludzi to mieszkańcy okolicznych ulic.
W centrum miasta większość ludzi to mieszkańcy okolicznych ulic.
Będzińscy kupcy i właściciele zakładów usługowych powodów do zadowolenia nie mają. Wyrastający jak grzyb po deszczu w centrum miasta market "Lidl" z pewnością zabierze im część klientów, których i tak nie mają wielu.

Będzińscy kupcy i właściciele zakładów usługowych powodów do zadowolenia nie mają. Wyrastający jak grzyb po deszczu w centrum miasta market "Lidl" z pewnością zabierze im część klientów, których i tak nie mają wielu. A w dodatku coraz częściej są zmuszeni do opuszczania lokali, które użytkują, ze względu na stawki czynszów.

Wkrótce przy ulicy Małachowskiego i pobliskich będzie można odwiedzić tylko banki, apteki lub przedstawicieli sieci komórkowych. Tylko ich stać na wysokie opłaty. Lokale użytkowe, należące do gminy i przeznaczone do prowadzenia działalności gospodarczej, położone są w 84 budynkach mieszkalnych i 23 niemieszkalnych. Łącznie zajmują powierzchnię 24 tys. 786,52 m kwadratowych. Zagospodarowane jest 21 tys. 600 metrów kwadratowych.

- Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej z 27 marca 2000 roku lokale użytkowe oddawane są w najem po przeprowadzeniu przetargów. Dopiero po dwóch bezskutecznych przetargach można oddać lokal na wniosek zainteresowanego - informuje Adam Lazar, pełniący obowiązki naczelnika Wydziału Promocji, Kultury i Sportu UM w Będzinie.

Minimalne stawki czynszowe zależą od rodzaju prowadzonej działalności oraz położenia lokalu. Wielu przedsiębiorców zastanawia się, czy mogą wywalczyć obniżenia obowiązujących stawek czynszowych.

- Istnieje taka możliwość. W sytuacji, kiedy wolny lokal wymaga przeprowadzenia remontu, którego obowiązek ciąży na wynajmującym, a najemca zobowiąże się przeprowadzić go we własnym zakresie, czynsz może być obniżony. W tych lokalach koszt wynajęcie może wynieść nawet od 10 groszy za metr kwadratowy powierzchni użytkowej - dodaje Adam Lazar.

- Ale do kogo mam się zwrócić z podaniem o obniżenie czynszu? - głowi się jeden z będzińskich handlowców.

- My jesteśmy zarządcą, realizujemy postanowienia gminy. Dlatego najemca powinien zwrócić się z taką prośbą do prezydenta. Ostatnio wiele osób ubiega się o taką decyzję i jeśli argumenty są obiektywne i rozsądne, to mają szansą otrzymać odpowiedź pozytywną - wyjaśnia Jerzy Matyja, dyrektor Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych.

- Przez 12 lat wynajmowałam lokal od MZBM. Ze względu na trudny okres dla handlowców, stawki czynszowe były dla mnie bardzo wysokie. Za sam wywóz śmieci płaciłam 100 zł miesięcznie. Teraz wynajmuję lokal od prywatnej osoby i jest lepiej. Można uzyskać korzystniejsze warunki, opłaty są bardziej do przyjęcia - mówi właścicielka księgarni przy ul. Modrzejowskiej.

Jan Kocebra z Zakładu Krawiectwa przy ul. Małachowskiego płaci 18 zł za 1 metr kwadratowy.

- Czynsz jest wysoki, ale prawdziwymi problemami są bezrobocie i mało klientów. Gdyby było ich więcej, taka wysokość czynszu wcale nie wydawałaby się wysoka - twierdzi pan Jan.

- Należę do tych szczęśliwców, którym udało się wywalczyć obniżkę na pół roku. Pisałam wiele podań. Nie podam jaka to kwota, choć obniżka nie jest wysoka, bo zaraz będą mnie nachodzić i pytać się jak to zrobiłam. Mogę tylko zdradzić, że być może na pozytywną decyzję wpłynął fakt, iż lokal istnieje już dość długo - wyjaśnia właścicielka sklepu z konfekcją z centrum miasta.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie