Czeladź: Zabytkowe obiekty bywają dla właścicieli prawdziwym kłopotem

Anna Witek
Dorota Duluk i Joanna Gach przed przychodnią w zabytkowym budynku przy ul. Kościelnej.
Dorota Duluk i Joanna Gach przed przychodnią w zabytkowym budynku przy ul. Kościelnej.
Obiektem zabytkowym może być budynek mieszkalny o cennych walorach historycznych oraz artystycznych. Na terenie Czeladzi jest dużo wiekowych, ponadstuletnich domów o interesującej architekturze opatrzonych ...

Obiektem zabytkowym może być budynek mieszkalny o cennych walorach historycznych oraz artystycznych. Na terenie Czeladzi jest dużo wiekowych, ponadstuletnich domów o interesującej architekturze opatrzonych biało-niebieską tabliczką, oznaczającą budynek zabytkowy. Niektóre z nich, chociaż otynkowane, wyglądem przypominają wiejskie chaty. Domy są na ogół zamieszkane.

Właściciele wiekowych domków nie mają żadnych korzyści z posiadania zabytkowego obiektu. Poza tym, że budynek może stanowić atrakcję turystyczną.

Wielu z tych obiektów przydałaby się renowacja, jednak właściciele zabytkowych domów w większości nie przeprowadzają tam żadnych remontów. Remont takiego domu wiąże się bowiem z samymi problemami.

Po pierwsze, trzeba zachować historyczny charakter domu, a bez zgody wojewódzkiego konserwatora ochrony zabytków nie można nawet pomalować ścian, a tym bardziej wymienić okien.

- Żadne prace nie mogą naruszyć zabytkowego charakteru takiego domu - mówi Cecylia Kamińska z Wydziału Rozwoju Miasta przy czeladzkim magistracie.

Po drugie, skąd wziąć pieniądze? Można się ubiegać o dotacje na prace u wojewódzkiego konserwatora i w Ministerstwie Kultury za pośrednictwem gminy. Jednak pracownicy czeladzkiego urzędu nie przypominają sobie, żeby do ich kancelarii wpłynął choć jeden wniosek o dotację od osoby prywatnej.

- Ludzie nie chcą się bawić w formalności, jakie czekają ich w związku z wystąpieniem o dotację. Po prostu się boją trudności. Jednym z warunków uzyskania dotacji od wojewódzkiego konserwatora jest przygotowanie projektu remontu i harmonogramu prac. Poza tym trzeba mieć też własne fundusze, a w tych domach nie mieszkają ludzie bogaci - przyznaje Cecylia Kamińska.

Władze gminy zamierzają przyznawać dotacje właścicielom zabytkowych domów ze swojego budżetu. Wnioski będzie można składać w 2007 roku.

Najwięcej domków z biało-niebieską tabliczką można spotkać w tzw. dzielnicach robotniczych Czeladzi oraz przy rynku. Na jednej ulicy jest nawet kilkanaście domów z niebieskimi tabliczkami. Przy ulicy Trzeciego Kwietnia można się doliczyć dwudziestu obiektów zabytkowych. Domki z kopertą są również przy ulicy Warszawskiej, Kościuszki, Sikorskiego, Mickiewicza, Betonowej, Zwycięstwa, Francuskiej czy Krzywej.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie