Chcą ratować kościół i sprawdzają, co się kryje pod nim

Magdalena Nowacka
Do kościelnych krypt nikt przez wiele lat nie wchodził
Do kościelnych krypt nikt przez wiele lat nie wchodził
Będzin kryje w sobie wiele jeszcze nieznanych miejsc o wartości zabytkowej i historycznej. Wyjątkowe pod tym względem jest Wzgórze Zamkowe. Dwa najważniejsze zabytki na nim stojące - Zamek i Kościół pw.

Będzin kryje w sobie wiele jeszcze nieznanych miejsc o wartości zabytkowej i historycznej. Wyjątkowe pod tym względem jest Wzgórze Zamkowe. Dwa najważniejsze zabytki na nim stojące - Zamek i Kościół pw. Świętej Trójcy są mieszkańcom i turystom znane. Teraz przyszedł czas pokazać to, co jest ukryte bezpośrednio pod murami Zamku i pod posadzką świątyni.

Wczoraj odsłonięto wejście do krypt w kościele pw. Świętej Trójcy. Pomysł sprawdzenia tych miejsc związany jest z planowanym remontem świątyni. Nikt nie pamięta, kiedy ostatni raz tu schodzono. W dokumentach nie ma też adnotacji o osobach pochowanych w podziemiach kościoła.

- W księgach parafialnych nie znalazłem wzmianek o tym, kto może spoczywać w tych kryptach. Wiemy tylko, że są tu pochowani prawdopodobnie dobroczyńcy kościoła, ci, dzięki którym kościół mógł się rozwijać - mówi ksiądz Andrzej Stępień.

Pierwsza historyczna wzmianka o kościele i parafii Świętej Trójcy pochodzi z 1308 roku. Murowana świątynia powstała w 1363 roku.

Przed konserwatorem zabytków i historykami daleka więc droga do odkrywania tego miejsca.

- Kościół koniecznie trzeba remontować. Oczywiście są to ogromne koszty, ale musimy się spieszyć, bo ma liczne pęknięcia. Aby starać się o dofinansowanie trzeba znać jak najwięcej szczegółów, historycznych, technicznych i inwentaryzacyjnych. Stąd decyzja o zejściu do krypt - mówi Radosław Nawara, miejski konserwator zabytków.

Po pierwszych oględzinach wygląda na to, że pęknięcia bocznej nawy nie kończą się w podziemnych korytarzach, nie są tak głębokie.

- Na pewno nikt tam nie schodził od co najmniej 150 lat, kiedy rozbudowywano kościół. Niewykluczone jest, że skoro są tu pochowani bogaci mieszczanie, są i drogocenne przedmioty - dodaje Nawara. - Jesteśmy na pierwszym etapie badania głębokości i powiązań korytarzy. Przy okazji pracownicy Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego, których zaprosiliśmy do współpracy, zrobili dziś z nami wizję lokalną - mówi konserwator.

Przy kolejnym wejściu pobiorą próbki pleśni i grzybów do badań bakteriologicznych. Następny etap to prześwietlenie korytarzy georadarem i kamerą termowizyjną.

- Chcemy się przygotować, tak, aby przy decyzji o naruszeniu jakiejś ściany czy kopaniu, zrobić to w sposób najmniej inwazyjny - dodaje konserwator.

Wśród zwiedzających był Sławomir Witek, naczelnik Wydziału Promocji i Sportu Starostwa Powiatowego.

- Chętnie popieramy takie inicjatywy. Liczymy na to, że jeśli udałoby się doprowadzić do odrestaurowania kościoła i krypt byłoby to kolejną atrakcją turystyczną miasta i powiatu - mówi Sławomir Witek. Kolejną "podziemną" i związaną z tajemnicami Wzgórza Zamkowego. Miasto bowiem postanowiło wykorzystać potencjał jaki jest...pod ziemią. Trzy lata temu po raz kolejny (pierwsze przymiarki były w latach 60) postanowiono dotrzeć do lochów leżących pod będzińskim wzgórzem. Lochy zwiedzono, zabezpieczono wejścia, badana jest ich przeszłość. Prace nad ich udostępnieniem mieszkańcom i turystom przybierają coraz bardziej dynamiczny charakter. A wszystko w ramach projektu związanego z rewitalizacją Wzgórza Zamkowego.

- Do końca marca 2008 roku wykonany zostanie projekt zabezpieczenia będzińskich podziemi - zapewnia Radosław Baran, prezydent Będzina.

Następne projekty, które powstaną w przyszłym roku obejmą: odbudowę murów dolnego Zamku, punkt widokowy (aleja Kołłątaja) oraz park na Wzgórzu Zamkowym. Przed rozpoczęciem prac przy remoncie murów dolnego Zamku wykonane zostaną również badania archeologiczne.

Koszt tej części projektowej wyniesie ponad 600 tysięcy złotych. Zakończenie prac planowane jest do końca 2013 roku.

Co kryją krypty?

Ksiądz Jarosław Kwiecień, rzecznik prasowy diecezji sosnowieckiej, o wyjątkowych kryptach na terenie naszej diecezji nie słyszał.

- Oczywiście są bardzo znane krypty, jak w Krakowie na Wawelu, na krakowskiej Skałce czy w Częstochowie, krypty ze zmarłymi paulinami i przyjaciółmi klasztoru Jasnej Góry. U nas pod katedrą sosnowiecką mamy przygotowane kilka miejsc na pochówek. Jest taki przywilej mówiący o tym, że mogą tu być pochowani biskupi diecezjalni. Nie słyszał o drogocennych przedmiotach chowanych razem ze zmarłymi. - Chociaż jakieś kilkaset lat pewnie tak mogło być. Zresztą nie zawsze to są przedmioty cenne w ścisłym znaczeniu tego słowa. Mogą mieć wartość emocjonalną dla zmarłego.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie