18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Bobrowniki: Wywożą odpady z budowy A1, cierpią drogi

Katarzyna Kapusta
Robert Machura z Wydziału Ochrony Środowiska starostwa podczas oględzin terenu w Górze Siewierskiej
Robert Machura z Wydziału Ochrony Środowiska starostwa podczas oględzin terenu w Górze Siewierskiej FOT. Katarzyna Kapusta
Udostępnij:
Wywóz odpadów z budowy autostrady A1, to zdaniem mieszkańców same kłopoty. Cierpią drogi, będą kontrole

Choć ciężki sprzęt, pracujący przy budowie autostrady A1, wyjechał z terenu gminy Bobrowniki, to jednak nie skończyły się problemy mieszkańców. Narzekają na transport odpadów z placu budowy, a także na ich zdaniem nielegalne ich składowanie w kilku miejscach.

Przez ostatni miesiąc firma Zakłady Robót Bodowlanych Ossy transportowała ziemię i glinę, czyli odpady z budowy A1 w Myszkowicach drogami Siemonii i Twardowic w kierunku Góry Siewierskiej. Codziennie ulicami Sienkiewicza i Wolności samochody ciężarowe ZRB Ossy wykonywały kilkanaście kursów. Spowodowało to zniszczenie i zabłocenie drogi.

- Drogi wymagają na wielu odcinkach pilnej naprawy i to nie tylko załatania dziur, ale praktycznie położenia nowej nawierzchni - mówi nam Grzegorz Ćwieląg, mieszkaniec Twardowic. Mieszkańcy zwrócili się z problemem do Starostwa Powiatowego w Będzinie, ponieważ problem dotyczy przede wszystkim dróg pozostających w zarządzie powiatu. Złożono także zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, dotyczącego nielegalnego składowania odpadów na terenach prywatnych.

- Otrzymaliśmy od mieszkańców informację o podejrzeniu nielegalnego magazynowania odpadów w Rogoźniku. Sygnały te potwierdziły się, w związku z czym podjęliśmy stosowną interwencję - tłumaczy Krzysztof Kozieł, rzecznik Starostwa Powiatowego w Będzinie. - Starostwo Powiatowe nie wydawało żadnego pozwolenia na składowanie odpadów, o których mowa. Magazynowanie odpadów bez uzyskania stosownego zezwolenia jest działaniem nielegalnym - dodaje. Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska i Leśnictwa starostwa udali się na wizję lokalną. Potwierdzili trzy miejsca składowania odpadów: w Twardowicach i Rogoźniku w gminie Bobrowniki oraz Górze Siewierskiej w gminie Psary. Powiadomili też o całej sprawie Urząd Marszałkowski. Zapytaliśmy właściciela firmy ZRB Ossy o zaistniałą sytuację.

- Oficjalnie nie mam informacji o zawiadomieniu. Mam pozwolenie na przewożenie odpadów oraz umowy z włascicielami terenów. Mieszkańcy co chwilę nasyłają na mnie policję, zarząd dróg. To nie są szkodliwe odpady. My je wywozimy na teren prywatny i mamy na to dokumenty. Własciciele tych terenów są tego świadomi. Ja jestem transportowcem, ja to wywożę, a właściciele działki są zobowiązani zgłosić to do starostwa - tłumaczy Tomasz Fisior, właściciel ZRB Ossy. - Mieliśmy kontrole, które nie wykazały nieprawidłowości. Jednak sam odbieram mnóstwo telefonów z groźbami - dodaje. Właściciel firmy podkreśla, że rozumie mieszkańców i zapewnia, że od dwóch tygodni nie przewozi odpadów. Zobowiązał się naprawić szkody, które powstały na drogach. Firma Budimex, która jest głównym wykonawcą autostrady, też zbada sprawę.


*KATASTROFA KOLEJOWA W SZCZEKOCINACH - RAPORT SPECJALNY DZIENNIKA ZACHODNIEGO
*ŚLĄZACY I KASZUBI WSPÓLNIE CHCĄ WALCZYĆ O UZNANIE MNIEJSZOŚCI ETNICZNEJ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd wprowadza dodatkową pomoc dla emerytów

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie