Bobrowniki: Autostrada zabierze domy

Magdalena Nowacka
Napisałam do jednego z lokalnych posłów. Przecież ustawa powinna być dla ludzi. Nie może ich krzywdzić – podkreśla Ewa Dyszy. Obok niej mąż Jacek.
Napisałam do jednego z lokalnych posłów. Przecież ustawa powinna być dla ludzi. Nie może ich krzywdzić – podkreśla Ewa Dyszy. Obok niej mąż Jacek.
Mieszkańców ulicy Akacjowej w gminie Bobrowniki już wkrótce czeka przeprowadzka. Tu gdzie są ich domy, najpóźniej w roku 2012 będzie autostrada. Mieszkańcy dostali propozycje wykupu mieszkań.

Mieszkańców ulicy Akacjowej w gminie Bobrowniki już wkrótce czeka przeprowadzka. Tu gdzie są ich domy, najpóźniej w roku 2012 będzie autostrada. Mieszkańcy dostali propozycje wykupu mieszkań. Nie zgadzają się jednak z nimi w stu procentach.

Sprawa pani Ewy Dyszy toczy się od ponad roku.

- W grudniu 2006 roku usłyszałam po raz pierwszy, że w mojej okolicy będzie przebiegała autostrada i czeka mnie wyburzenie domu. W styczniu pojawił się rzeczoznawca i dom wycenił. Nie mogliśmy się zgodzić z taką sumą, poprosiliśmy o operat szacunkowy. Przysłano go nam w czerwcu ubiegłego roku - opowiada pani Ewa. W podobnej sytuacji jak ona znalazło się jeszcze co najmniej kilka osób.

- Ja rozumiem, że autostrady są potrzebne, ale właściciele mają prawo do takiego odszkodowania ,które nie może pogorszyć dotychczasowych warunków mieszkaniowych. Nie chcę wyłudzić nic od państwa! Chcę po prostu spokojnie bez kredytów, na które mnie nie stać znaleźć nowe miejsce zamieszkania. Nie umiemy się z rodziną pogodzić z tym , że stracimy majątek, który jest częścią naszego życia, bez możliwości rozpoczęcia nowego w nowym miejscu - dodaje pani Ewa. Jej zdaniem propozycja jest za niska przynajmniej o 80 tysięcy.

Najgorsze jest to, że tylko oni mają prawo wyznaczyć rzeczoznawcę. Czy w takiej sytuacji można tu komuś zaufać? - pyta pani Ewa.

Razem z innymi mieszkańcami ma też żal, iż nie ma możliwości negocjacji. A kiedyś była. Z chwila jednak zmiany ustawy (5 lat temu) o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji infrastruktury w zakresie dróg publicznych, negocjować nie można.

Wojciech Gierasimiuk z katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad tłumaczy:

- Gdybyśmy za każdym razem, kiedy właściciele nieruchomości nie zgadzają się z wyceną rzeczoznawcy powoływali nowego, to sprawy ciągnęłyby się nie wiadomo jak długo. Ponadto to kolejne koszty. Nie ma mowy też o przypadkowej wycenie - zarzeka się.

Nie chce jednak komentować zmiany w ustawach.

Jednocześnie wyklucza możliwość, że właściciel mógłby sam powołać rzeczoznawcę. I z kolei on sugeruje, że powołany przez właściciela rzeczoznawca mógłby być nie do końca wiarygodny...

Jedynie w sytuacji, kiedy upływa długi czas od terminu oszacowania i właściciel się od niego odwoła powołując się na zmianę cen rynkowych, możliwe jest powtórne oszacowanie.

Co w sytuacji, kiedy właściciel nie zgodzi się na proponowaną cenę? Sprawa trafia do wojewody, który może wydać nakaz wywłaszczenia. Zwykle właściciel ma czas około roku na opuszczenie posesji. Jeśli tego nie zrobi, sprawa trafia do sądu.

Pani Ewa do sądu nie pójdzie. Sprawy jednak zostawić nie chce.

- Napisałam do jednego z lokalnych posłów. Niech sprawę poruszy. Przecież ustawa powinna być dla ludzi. Nie może ich krzywdzić.

Teresa Martynowicz,
zastępca dyrektora Wydziału Infrastruktury Urzędu Wojewódzkiego.

Jeżeli w terminie wyznaczonym przez Wojewodę nie dojdzie do zawarcia umowy kupna-sprzedaży nieruchomości wojewoda, na wniosek GDDKiA, wszczyna postępowanie wywłaszczeniowe. Po wszczęciu postępowania sporządzana jest wycena nieruchomości, wykonana na potrzeby postępowania wywłaszczeniowego i w celu ustalenia należnego właścicielom nieruchomości odszkodowania. Wyceny tej dokonuje rzeczoznawca wybrany w trybie zamówień publicznych. W 2007 roku GDDKiA złożyła do wojewody śląskiego 395 wniosków o wszczęcie postępowania w sprawie wywłaszczenia na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości przeznaczonych pod budowę dróg krajowych.

Wojewoda nie sprawuje nadzoru nad GDDKiA. Sprawowanie nadzoru należy w tym przypadku do ministra właściwego do spraw transportu.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie