Bezduszne przepisy?

Magdalena Nowacka
Pani Teresa dostała zaświadczenie, że musi dopłacać do opieki nad synem.
Pani Teresa dostała zaświadczenie, że musi dopłacać do opieki nad synem.
Teresa Kosińska zastanawia się, jak długo będzie mogła zapewnić swojemu synowi Dawidowi odpowiednią opiekę. Pracuje sezonowo, a ma na utrzymaniu jeszcze rodzeństwo Dawida (na które pobiera alimenty).

Teresa Kosińska zastanawia się, jak długo będzie mogła zapewnić swojemu synowi Dawidowi odpowiednią opiekę. Pracuje sezonowo, a ma na utrzymaniu jeszcze rodzeństwo Dawida (na które pobiera alimenty). Liczyła, że skoro syn przebywa w całodobowym zakładzie leczniczo-wychowawczym, to nie będzie musiała dopłacać.

Opieka jest, utrzymanie - nie do końca

Dawid trafił do zakładu prowadzonego przez zgromadzenie zakonne w 2004 roku.

- Ta decyzja była konieczna. Syn cierpi na nadpobudliwość ruchową, nie potrafił się skupić na lekcjach, to było jedyne rozwiązanie - tłumaczy pani Teresa.

Zakład jest całodobowy, ale nie jest to równoznaczne z tym, że Dawid ma tu opiekę całkowicie bezpłatną. Ta placówka jest częściowo odpłatna.

- Nie mam stałej pracy. Wcześniej jednak jakoś wiązałam koniec z końcem, kiedy miałam pracę i alimenty. Odkąd jednak syn nie jest już bezpośrednio pod moją opieką, tylko pod pieczą zakładu, alimenty zostały wstrzymane. Nie mogę na opłaty brać z alimentów przeznaczonych na pozostałe dzieci. I tak dyrekcja zakładu poszła mi na rękę. Zwróciłam się więc z prośbą do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej o zasiłek rodzinny - mówi pani Teresa.

Tu pojawił się problem. Zgodnie z przepisami zasiłek rodzinny nie przysługuje, jeżeli dziecko zostało umieszczone w instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie.

- Ale to przecież nie tak. Cóż z tego, że moje dziecko tam cały czas przebywa, jak ja i tak muszę uiszczać opłaty, a więc w jakiś sposób zapewniać synowi chociaż część utrzymania - twierdzi pani Teresa i pokazuje zaświadczenie z zakładu.

Przepisy bez złudzeń?

W zaświadczeniu zakładu wyraźnie napisano, że oprócz dodatkowych opłat rodzice są zobowiązani wyposażać dziecko na bieżąco w podręczniki, przybory szkolne i odzież. Zakład jest wpisany do rejestru jako niepubliczny ZOZ. Narodowy Fundusz Zdrowia pokrywa świadczenia medyczne i okołomedyczne dla dzieci leczących się w ośrodku, ale nie łoży na żywienie i zakwaterowanie. Ośrodek nie ma innych źródeł finansowania.

- Przykro nam z powodu sytuacji tej pani, ale przepisy są wyraźne. Nie możemy rozpatrywać takich indywidualnych przypadków. Dziecko przebywa w zakładzie, który figuruje w specjalnym katalogu, według którego jest to zakład opiekuńczo-leczniczy, zapewniający opiekę całodobową i w związku z tym tej pani nie przysługują takie świadczenia. Gdyby zakład nie figurował w tym katalogu, sytuacja wyglądałaby inaczej. Oczywiście może się odwoływać - tłumaczą Anna Leks i Barbara Staworzyńska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Będzinie.

Pani Teresa nie siedzi bezczynnie. Złożyła wniosek do prezydenta miasta, a także do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach. Niestety, SKO utrzymało w mocy decyzję odmawiającą przyznania jej świadczeń rodzinnych wraz z dodatkami.

- Bardzo chciałabym, żeby syn mógł przebywać w tym zakładzie. Nie wiem jednak, czy dalej będę w stanie pokrywać koszty tej opieki - mówi pani Teresa.

Wygląda na to, że problem leży w kwestii nazewnictwa. Całodobowa opieka nie jest równoznaczna z całodobowym utrzymaniem. Ale tego przy konstruowaniu ustawy nikt nie zauważył.

Nie za darmo

W ustawie z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych art.18.1 jest napisane, że świadczeniobiorca przebywający w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, pielęgnacyjno-opiekuńczym lub w zakładzie rehabilitacji leczniczej, który udziela świadczeń całodobowych, ponosi koszty wyżywienia i zakwaterowania. Miesięczna opłatę ustala się w wysokości odpowiadającej 250 proc. najniższej emerytury, z tym że opłata nie może być wyższa niż kwota odpowiadająca 70 proc. miesięcznego dochodu świadczeniobiorcy w rozumieniu przepisów o pomocy społecznej.

Miesięczną opłatę za wyżywienie i zakwaterowanie dziecka do ukończenia 18. roku życia, a jeżeli kształci się dalej do ukończenia 26. roku życia, przebywającego w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, pielęgnacyjno-opiekuńczym lub w zakładzie rehabilitacji leczniczej, która udziela świadczeń całodobowych ustala się w wysokości odpowiadającej 200 proc. najniższej emerytury, z tym że opłata nie może być wyższa niż kwota odpowiadająca 70 proc. miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie w rozumieniu przepisów o pomocy społecznej.

Co w Polsce drożeje najszybciej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie