A ty rodzicu płać!

Magdalena Nowacka
Uczniowie „zerówki” w SP nr 1. Na pierwszym planie Wojtek Stawicki i Piotrek Graca. Fot: Olgierd Górny
Uczniowie „zerówki” w SP nr 1. Na pierwszym planie Wojtek Stawicki i Piotrek Graca. Fot: Olgierd Górny
Posłałam dziecko w tym roku do „zerówki”. Do młodszych grup przedszkolnych nie chodziło, bo zajmowała się nim babcia. Czuję się zagubiona, nie rozumiem skąd jakieś opłaty stałe oprócz opłat za posiłki.

Posłałam dziecko w tym roku do „zerówki”. Do młodszych grup przedszkolnych nie chodziło, bo zajmowała się nim babcia. Czuję się zagubiona, nie rozumiem skąd jakieś opłaty stałe oprócz opłat za posiłki. Za co ja właściwie mam płacić? — pyta mama sześcioletniej Julii.
Od 1 września 2004 roku każdy sześciolatek musi uczestniczyć w wychowaniu przedszkolnym.

Trzydziestka poszukiwana

Wydawało się, że w mieście nie powinno być problemów z wprowadzeniem obowiązkowej zerówki, bowiem od kilku lat prawie wszystkie sześciolatki korzystają z ustawowego prawa do edukacji przedszkolnej. Okazuje się jednak, że... nie wszystkie.

— Ustaliliśmy, zgodnie z zapisami ewidencyjnymi, że brakuje 30 dzieci w zerówkach. Pedagodzy szkolni zostali upoważnieni do sprawdzenia, co jest tego powodem. Być może rodzice z dzieckiem wyjechali z miasta, nie wymeldowując się. Inne wyjaśnienie jest takie, że dzieci chodzą do zerówek w ościennych miastach. Nie wykluczamy też sytuacji zaniedbania obowiązku. Tymczasem nierespektowanie go podlega karze administracyjnej — wyjaśnia Roman Goczoł, naczelnik Wydziału Edukacji UM.

Dyskusyjna opłata stała?

Tylko w jednym przypadku zerówka mieści się w szkole — jest to oddział w Szkole Podstawowej nr 1.
— Będzińskie sześciolatki mają zajęcia przede wszystkim w przedszkolach, zresztą zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu — wyjaśnia naczelnik.

Od momentu przejęcia przedszkoli przez samorządy, czyli od 1991 roku, obowiązywały opłaty za przedszkola. Koszt pobytu dziecka w przedszkolu uzależniony jest od liczby posiłków, z których dziecko korzysta.
Opłata miesięczna, decyzją Rady Miejskiej w Będzinie, w przedszkolach składa się z tzw. opłaty stałej (za przygotowanie posiłków — 55 zł), opłaty za produkty wykorzystane do przygotowania posiłków (4 zł dziennie za trzy posiłki , czyli ok. 90 zł miesięcznie).

Opłata ta może być mniejsza, jeżeli rodzice decydują się na wykupienie dwóch lub jednego posiłku. Ponadto jest ona liczona za te dni w miesiącu, w których dziecko było obecne w przedszkolu.

— Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że opłaty stałej nie należy utożsamiać z czesnym pobieranym w szkołach niepublicznych. Nie jest to też opłata za naukę. Jest to kwota stanowiąca częściowy zwrot kosztów przygotowania posiłków (media, sprzęt, środki czystości, zatrudnienie pracowników kuchni) i wynika z ustawowej możliwości pobierania opłat przez gminę w przypadku przedszkoli. Nie ma natomiast takich ustawowych wymagań, jeśli chodzi o szkoły — wyjaśnia Roman Goczoł.

Dyskusji nad opłatami w zerówkach może i nie byłoby, gdyby w ślad za ustawą o obowiązkowych zerówkach szły dotacje z budżetu państwa. Niestety, rząd pieniędzy na to dodatkowe zadanie ich nie przewidział.
Trzeba jeszcze wspomnieć o składkach na komitet rodzicielski. Te jednak, jak podkreśla naczelnik, są naprawdę dobrowolne.

Refundacja i zwolnienia

Pobyt dziecka w przedszkolu jest kosztowny — nie da się ukryć — choć istnieje możliwość skorzystania z refundacji kosztów wyżywienia i zwolnienia z opłaty stałej.
Pobyt sześciolatka w przedszkolu przez pięć godzin dziennie (bez posiłku) i korzystanie przez niego jedynie z zajęć dydaktycznych i wychowawczych jest bezpłatny.

W przypadku niezamożnych rodzin można się starać o sfinansowanie wyżywienia ze środków MOPS-u lub zwolnienie z opłaty stałej. Zwolnienie z niej na trzy miesięce z możliwością przedłużenia może też nastąpić w przypadku, gdy dziecko umieszczono w rodzinie zastępczej lub jest niepełnosprawne.


Niby szkoła, ale i przedszkole

„Zerówka”, choć z jednej strony traktowana jest jako pierwszy (od 1 września 2004 roku obowiązkowy) etap edukacji niestety, nie funkcjonuje na tych samych zasadach, co szkoły podstawowe, gimnazjalne i ponadgimnazjalne. Czyli po prostu kosztuje.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie