(© mat. policji )

Amfetaminę, z której można było przygotować ponad 3000 działek dilerskich oraz blisko 630 porcji konopi indyjskich, przechwycili policjanci z wydziału kryminalnego dąbrowskiej komendy. Część narkotyków 34-latek miał przy sobie, pozostałe ukrył w piwnicy jednego z będzińskich budynków.

Stróże prawa z dąbrowskiego wydziału kryminalnego zatrzymali 34-letniego mężczyznę, przy którym znaleźli marihuanę. Szybko wyszło na jaw, że będzinianin miał znacznie więcej narkotyków.

W pomieszczeniach piwnicznych jednego z budynków mieszkalnych w Będzinie, które użytkował zatrzymany, policjanci zabezpieczyli również znaczną ilość amfetaminy. Można było z niej przygotować ponad 3000 porcji dilerskich, natomiast marihuanę podzielić na przeszło 630 działek.

Śledczy zabezpieczyli narkotyki, a mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Za posiadanie znacznej ilości amfetaminy i marihuany grozi mu teraz do 10 lat więzienia.

Wiadomości

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Mieszkaniec (gość)

jedne toksyczne substancje są legalne inne nie. Coca cola wypłukuje wapń osłabia zęby i organizm i nikt się nie czepia napojów, dopalacze ,marihuana, są nielegalne. Jak widać przepisy dbają o dobro zysków i pieniądza, człowiek jest na samym końcu.Tak samo przykład papierosów te z akcyzą choć szkodliwe nie są karane za inne wściekłe psy nastawione na walczących z biedą w tym kraju. Człowiek na samym końcu albo w ogóle przykład służby zdrowia nastawionej na umieralność. Moze to wyścig mafii zajmującej stanowiska rządu?