Wybierz region

Wybierz miasto

    Pamiętnik będzińskiej Żydówki trafił do Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie

    Autor: Magdalena Nowacka

    2007-07-02, Aktualizacja: 2007-07-02 11:26 źródło: Dziennik Zachodni

    W Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie odbyła się niedawno uroczystość przekazania oryginału "Pamiętnika Rutki Laskier", wydanego w ubiegłym roku w formie książki przez "Dziennik Zachodni".

    W Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie odbyła się niedawno uroczystość przekazania oryginału "Pamiętnika Rutki Laskier", wydanego w ubiegłym roku w formie książki przez "Dziennik Zachodni". Dokument opublikowany już został także w językach hebrajskim i angielskim. W spotkaniu uczestniczyło ponad 400 osób, w tym wielu ocalonych z Holokaustu byłych mieszkańców Zagłębia. Obecni byli również Avner Shalev, dyrektor Instytutu Yad Vashem, David Peleg, ambasador Izraela w Polsce, Abraham Green, przewodniczący Światowego Związku Żydów Zagłębia i Zahava (Laskier) Scherz, przyrodnia siostra Rutki Laskier. Wśród gości z Będzina znalazła się Stanisława Sapińska, która pamiętnik uratowała, oraz członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Zagłębiowskiej.

    Polska Anna Frank

    Stanisława Sapińska ogląda zdjęcia z podróży do Izraela i przyznaje, że dzięki pamiętnikowi poznała mnóstwo ludzi. Jej nazwisko pojawiło najpierw na łamach "Dziennika Zachodniego", a teraz także prasy zagranicznej. No i ta podróż... Nie sądziła, że czekają ją takie przeżycia.

    - Ten skromny zielony zeszyt Rutki wywołał wielkie poruszenie. Mówiąc o nim dziennikarzom, spodziewałam się, że pamiętnik zainteresuje społeczność lokalną, może trafi do będzińskiego Muzeum Zagłębia. A ja od czasu do czasu przyjdę sobie na niego popatrzeć - opowiada pani Stanisława.

    Tymczasem od pierwszej publikacji w "Dzienniku Zachodnim" (6 stycznia 2006 r.) zainteresowanie zapiskami 14-letniej "polskiej Anny Frank", jak o Rutce piszą zagraniczne gazety, nie słabnie. Pani Stanisława cieszyła się, kiedy pamiętnik 14-letniej Żydówki został wydany. Ona, Polka, poznała Rutkę w swoim domu rodzinnym przy ulicy 1 Maja 13 w 1943 roku, na krótko przed wysiedleniem Żydów do getta. I tam dowiedziała się, że dziewczynka prowadzi sekretny dziennik, w którym notuje przeżycia i refleksje dotyczące okupacyjnej codzienności. Stasia wskazała jej wówczas miejsce ukrycia zeszytu. Ostatnie zapiski Rutki pochodzą z 24 kwietnia 1943 roku. Potem już więcej się nie widziały. Po 64 latach Stanisława Sapińska pojechała do Izraela, by tam pozostawić cenną pamiątkę po Rutce Laskier.

    - Na początku chciałam, aby pamiętnik został w Będzinie, z wielu powodów. Zwyczajnie żal mi było się z nim rozstać. To jedna z moich największych pamiątek. Wyjątkowa. Zrobiło mi się przykro, że znajdzie się tak daleko stąd. Potem jednak doszłam do wniosku, że w Izraelu jest jego miejsce, bo to część historii narodu żydowskiego. Zawiera prawdę o losach Żydów w okupowanej Polsce, o cierpieniach, jakie zadali im hitlerowcy. I stwierdziłam, że tak będzie lepiej - mówi pani Stasia.

    Wciąż pamiętają

    Podróż i pobyt w Izraelu wspomina z zachwytem. Ma wrażenie, że to rodzaj podziękowania Rutki za opiekę nad jej zapiskami.

    - Spotkałam się z ogromnym ciepłem i serdecznością już od powitania na lotnisku w Tel Awiwie. Ale co się może wydać dziwne, najwięcej wzruszeń przeżyłam, odkrywając pamiątki z rodzinnego miasta i Zagłębia.

    Pani Stanisława odwiedziła między innymi Modiin, gdzie obejrzała memoriał Zagłębia, kamienne tablice z nazwami miast, których ustawienie odzwierciedla położenie miast w rzeczywistości.

    - Poczułam, że oni wciąż pamiętają te miejsca i w ten wyjątkowy sposób są z nami związani.

    W chwilach wolnych od zwiedzania odpowiadała cierpliwie na pytania związane z pamiętnikiem. - Najczęściej pytano mnie o relacje między mną a Rutką, w jaki sposób znalazłam pamiętnik, gdzie dokładnie był schowany. Niektórzy byli przekonani, że chowałyśmy go razem.

    Te spotkania obudziły w niej wspomnienia z lat wojny, okupacji. Podczas jednej z rozmów rozpoznała kolegę z sąsiedniej będzińskiej szkoły.

    - Czy ten rozgłos jest potrzebny? Wielokrotnie się nad tym zastanawiałam. Myślę, że Rutka byłaby szczęśliwa. Pamiętnik pokazuje, jaka kiedyś była jedność w Zagłębiu między Polakami i Żydami. Warto o tym mówić. To szczególnie ważne dla ludzi młodych. A spotkałam tam właśnie takich, którzy podkreślali, ile mieli pozytywnych przemyśleń po przeczytaniu zapisków Rutki.

    To był dobry moment

    O wzruszeniu podczas przekazywania pamiętnika mówi także Adam Szydłowski z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Zagłębiowskiej.

    - Wiele osób miało łzy w oczach. Trafiliśmy do domu Zahawy, przyrodniej siostry Rutki, gdzie poznaliśmy innych członków drugiej rodziny Jakuba Laskiera. Oni czują się szczególnie związani z Rutką. Ojciec męża Zahavy przełożył pamiętnik na język hebrajski. Poznaliśmy też kilka osób ze strony rodziny Hampel, matki Rutki. Rozmawialiśmy z kuzynką Rutki, która odwiedziła ją w Będzinie tuż przed wojną.

    - Przekazując zeszyt, prosiłam, żeby się nim troskliwie opiekowali. I żeby dawali mi znać, co z nim się dzieje - mówi Stanisława Sapińska.






    Tragiczne losy rutki


    Rutka Laskier (ur. w 1929 r., zm. w sierpniu 1943) była polską Żydówką. Na świat przyszła w Gdańsku, gdzie jej ojciec Jakub Laskier pracował jako urzędnik bankowy. Na początku lat 30. rodzina przeprowadziła się do Będzina. Rutka mieszkała z rodzicami, bratem i babcią. Pamiętnik opisujący jej życie w będzińskim getcie pisała po polsku, piórem, czasem ołówkiem. W sierpniu 1943 roku Rutka Laskier została deportowana do obozu zagłady KL Auschwitz-Birkenau i zaraz po przewiezieniu zgładzona w komorze gazowej wspólnie z matką Dwojrą z domu Hampel i bratem Joachimem (ur. 1937). Z całej rodziny przeżył jedynie ojciec Rutki, Jakub Laskier, który po wojnie wyemigrował do Izraela, gdzie założył nową rodzinę; zmarł w 1982 roku. Zeszyt z zapiskami Rutka ukryła pod schodami domu przy ulicy 1 Maja 13, tam mieszkała w getcie. Wcześniej mieszkała tam jej polska koleżanka, Stanisława Sapińska. Pani Sapińska ujawniła istnienie pamiętnika po 63 latach.

    Sonda

    Jakie masz plany na sylwestrową noc?

    • Zostaję w domu (63%)
    • Będę na prywatce ze znajomymi (26%)
    • Wychodzę na zabawę do lokalu (11%)